Pan Michał Rusinek (były sekretarz noblistki Wisławy Szymborskiej) latem 2013 roku został okradziony w jednej w krakowskich restauracji. Policja wszczęła dochodzenie w sprawie. Niestety, nie przyniosło ono oczekiwanych efektów. Po dwóch tygodniach czekania Pan Michał Rusinek – zniecierpliwiony brakiem wyników działań ze strony organów ścigania – postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Były sekretarz Wisławy Szymborskiej upublicznił zdjęcia osób podejrzewanych o kradzież na swoim profilu na Facebooku. Czy miał do tego prawo?

Czy upublicznienie wizerunku w przypadku kradzieży jest łamaniem prawa? Czy wizerunek osoby podejrzewanej o kradzież jest tak samo chroniony jak każdy inny? I co na ten temat mówi kodeks cywilny i prawo autorskie?

Wizerunek jako dobro osobiste

Wizerunek osoby prywatnej zaliczany jest do dóbr osobistych człowieka i zgodnie z art. 23 k.c. podlega ochronie niezależnie od tego, czy wskutek bezprawnego posłużenia się nim doszło do naruszenia innych dóbr osobistych człowieka, takich jak cześć czy godność (wyrok SA w Warszawie z 13 stycznia 1999 r., I ACa 1089/98, „Wokanda” 2000, nr 3, s.42).

Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek (…) pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. (art. 23 k.c.)

Ochrona wizerunku w prawie autorskim

Wizerunek chroniony jest również przez ustawę z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. W orzecznictwie wizerunek jest określany jako pewien wytwór materialny, który za pomocą środków plastycznych przedstawia rozpoznawalną podobiznę danej osoby (wyrok SN z 27 lutego 2003 r., IV CKN 1819/00, OSP 2004, nr 6, poz. 75). Słownik Języka Polskiego PWN definiuje zaś wizerunek jako podobiznę osoby utrwalonej w postaci obrazu, rysunku, fotografii bądź sposób percepcji danej osoby (…).

Zasady rozpowszechniania wizerunku

Każda osoba fizyczna i prawna ma wyłączne prawo do decydowania o rozpowszechnianiu jej wizerunku. Zakres prawa do wizerunku obejmuje nie tylko samą (abstrakcyjną) zgodę na rozpowszechnianie wizerunku ale również konkretne warunki rozpowszechniania wizerunku (chodzi tutaj o czas, miejsce publikacji, zestawienie z innymi wizerunkami itp.). Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku najczęściej wyrażana jest w formie umowy pomiędzy osobą, której wizerunek ma być rozpowszechniony a rozpowszechniającym.

Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej (art. 81 ust. 1 pr. aut.)

Umowa powinna zakreślać wyraźne granice sposobu, w jaki wizerunek ma być rozpowszechniony. Gdy takich granic zabraknie (zgoda zostanie udzielona w sposób ogólny, bezwarunkowy), wówczas osoba, której wizerunek rozpowszechniono, nie będzie mogła skutecznie twierdzić, że jej intencją było udzielenie zgody na rozpowszechnianie zdjęć np. jedynie w miejscach niedostępnych dla dzieci.

Kiedy dochodzi do naruszenia prawa do wizerunku?

Aby doszło do naruszenia prawa do wizerunku spełniony musi być tzw. warunek rozpoznawalności. Naruszenie prawa do wizerunku ma miejsce wówczas, gdy opublikowana w prasie bez zgody tej osoby fotografia wykonana jest w sposób umożliwiający jej identyfikację (wyrok SN z 27 lutego 2003 r., IV CKN 1819/00, OSP 2004, nr 6, poz. 75).

Kto musi zidentyfikować osobę, której wizerunek został rozpowszechniony, aby spełniony został warunek rozpoznawalności? Czy wystarczy rozpoznanie przez 5 osób? A może identyfikacji powinna dokonać grupa np. 15 000 osób?

Naruszenie prawa do wizerunku nastąpi nie tylko wówczas, gdy wizerunek jest rozpoznawalny dla ogółu odbiorców (a więc dla stosunkowo dużej liczby osób). Jeśliby tak było, wtedy ochrona przysługiwałaby wyłącznie osobom publicznym oraz takim, których twarz jest powszechnie znana. Prawo autorskie nie zawiera takich ograniczeń (wyrok SA w Warszawie z 26 listopada 2003 r., VI ACa 348/03, LexPolonica nr 374259).

W przypadku rozpowszechniania zdjęć na portalu społecznościowym, ryzyko ich odbioru przez szerokie grono osób jest bezdyskusyjne. Szczególnie, gdy upublicznienia dokonuje osoba powszechnie znana (jaką jest niewątpliwie Pan Michał Rusinek). Im szersze grono odbiorców, tym większa szansa na rozpoznanie przedstawionych postaci przez dużą liczbę osób.

Biorąc pod uwagę powyższe należy uznać, że Pan Michał Rusinek nie miał prawa do swobodnego rozpowszechniania zdjęć potencjalnych sprawców przestępstwa. Ochrona wizerunku przewidziana zarówno przez przepisy prawa autorskiego, jak i przepisy kodeksu cywilnego, dotyczy każdej osoby fizycznej (nie istnieje żaden podział na osoby o „czystym” bądź „nieczystym” sumieniu).

W sprawie Pana Michała Rusinka wypowiedział się również Główny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych. GIODO uznał, w przypadku podejmowania tego typu działań (…) to pokrzywdzony może zostać pociągnięty do odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych złodzieja. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, w której osoby znajdujące się na upublicznionych zdjęciach oskarżą Pana Michała o naruszenie ich dóbr osobistych.

„Rozumiejąc intencje (…) wskazać trzeba, iż egzekwowaniem przestrzegania przepisów prawa zajmują się powołane do tego organy i zawsze można skorzystać z możliwości ich zawiadomienia o nieprawidłowościach, aby nie narazić się na zarzut naruszenia prawa”- dodał również Główny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych.

***

Fot.: Kate Moss by Mr Brainwash (Thierry Guetta), New Oxford Street, London; autor: chrisjohnbeckett;