W naszym serwisie pisaliśmy już na temat tatuażu. Tym razem coś o innych rodzajach zdobienia ciała. Bodypainting i henna to znana już ludom pierwotnym sztuka malowania na ciele. Natomiast skaryfikacja polega na wycinaniu, zadrapywaniu lub wypalaniu skóry w ten sposób, że otrzymuje się blizny o danym wzorze. W dzisiejszym artykule chciałbym zastanowić się, czy ich autor może być uznany za współtwórcę np. spektaklu lub sesji zdjęciowej z wykorzystaniem takich dzieł? Co zrobić, gdy klient zaproponuje wykonawcy gotowy wzór – własny bądź cudzy, np. z życiem fotografii znalezionej w Internecie? Czy te rodzaje „żywej sztuki” są w ogóle objęte prawem autorskim? Zapraszam do lektury.

Bodypainting a utwór prawa autorskiego

Bodypainting, henna i skaryfikacja mogą stanowić utwór prawa autorskiego, mimo że ustawa o prawach autorskich i prawach pokrewnych nie wskazuje ich z nazwy jako odrębnej kategorii utworów. Warto jednak pamiętać, że wyliczenie w ustawie jest przykładowe, a więc ma charakter otwarty i zawiera m.in. utwory plastyczne. Oczywiście, aby uznać coś za utwór w rozumieniu prawa autorskiego, musi ono spełniać wymagania określone przepisami tej ustawy. I tak, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. W tym więc zawiera się również „ustalenie” utworu na specyficznym „nośniku”, jakim jest ludzkie ciało. Tak, jak tutaj:

240_f_124063786_4hvcx64ebk1xbibeqyaq5xibcm99jlie

Z punktu widzenia prawa nie jest istotne to, że bodypainting i henna (właściwie – mehendi) mają charakter czasowy, wręcz krótkotrwały. Twórcy bodypaintingu, henny i skaryfikacji nie obejmie jednak ochrona prawnoautorska, jeśli efekt jego pracy nie będzie cechować w danym wypadku przynajmniej minimum oryginalności. A zatem, gdy autor mechanicznie, bez wkładu własnej inwencji odwzoruje ogólnodostępny szablon, np. cudzy obraz, fotografię, grafikę stockową, logotyp. Kiedyś modne były naklejane „tatuaże”, kupowane z gumami do żucia. Dziś, zwłaszcza w przypadku henny, gotowe wzory można znaleźć w Internecie, prasie, sklepach kosmetycznych.

Kiedy zaczyna się ów twórczy i indywidualny charakter utworu? Różnie. To zależy od okoliczności indywidualnego przypadku. Wydaje się, że w poniższych przykładach trudno byłoby mówić o daleko idącej kreatywności bodypaintera:

240_f_65723471_lrt7gmhpqge69dbbw5e3fazf5d7ytjev

240_f_30714161_ckllxfvn045oddx5zahmhy4rnavnwg2y

Wykorzystano tu bowiem takie graficzne wzory, które są powszechnie znane i stosowane już od wieków. Nawiasem mówiąc, autor, który chce odwołać się w swojej działalności artystycznej do flagi, godła i innych symboli narodowych powinien mieć na względzie pewne regulacje prawne. Zwłaszcza, aby nie ponosić odpowiedzialności karnej. Ten temat jest jednak na tyle obszerny, że zasługuje na osobny artykuł… Ale po kolei.

Dlaczego rozróżnienie na „utwór” i „nie-utwór” jest tak istotne? W skrócie – ze względów finansowych i osobistych autora (żeby nie powiedzieć, prestiżowych). W grę wchodzi m.in. możliwość uzyskania odszkodowania, obowiązek oznaczenia utworu nazwiskiem/pseudonimem jego (współ)autora czy konsekwencje prawne za plagiat.

Autor i jego majątkowe prawa autorskie

Jeśli w danym przypadku bodypainting, henna lub skaryfikacja będzie uznana za utwór w rozumieniu prawa autorskiego, pociąga to za sobą wiele skutków prawnych. Autor uzyskuje bowiem autorskie prawa osobiste i majątkowe do swojego dzieła. Przysługuje mu więc nie tylko wynagrodzenie za wykonaną pracę, ale również wyłączne prawo do korzystania z utworu, rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.

O ile autor nie wyzbył się swoich praw lub nie ograniczył ich, powyższe oznacza m.in., że chcąc wykorzystać cudzy – będący utworem – wzór bodypaintingu, henny lub skaryfikacji, należy uzyskać zgodę ich autora. Zgoda z reguły przybierze formę umowy licencji wyłącznej bądź niewyłącznej albo umowy przeniesienia praw autorskich. Twórca ma wówczas prawo żądać z tego tytułu wynagrodzenia. Niezależnie, czy mowa o użyciu dzieła na potrzeby plakatu, ilustracji, reklamy, teledysku, balu karnawałowego czy spektaklu.

Co więcej, autora bodypaintingu, henny lub skaryfikacji niekiedy można uznać za współtwórcę większego projektu, którego składnikiem jest jego dzieło. A więc np. właśnie spektaklu czy sesji zdjęciowej. Tym bardziej, gdy autor stworzył również scenografię przedstawienia, która odzwierciedla wykonane przez niego wzory bodypaintingu postaci lub jego praca na ciele zawiera elementy mocno korespondujące z charakterem inscenizacji. Tak samo może być, gdy bodypainter, tatuażysta czy skaryfikator wykonał ponadto całą stylizację modela do sesji, wybrał plener, dokonywał na bieżąco zmian w wykonanym projekcie, zależnie od potrzeb.

Zgoda autora na wykorzystanie jego wzoru bodypaintingu, henny lub skaryfikacji nie będzie wymagana, gdy zajdą przesłanki dozwolonego użytku publicznego lub prywatnego. Niemniej, należy do tego podchodzić w sposób wyważony, aby przy okazji nie naruszyć autorskich praw majątkowych lub osobistych autora. Dozwolony użytek nie może bowiem zakłócić normalnego korzystania z utworu lub godzić w tzw. słuszne interesy twórcy.

Autor i jego osobiste prawa autorskie

Prawa osobiste nie wygasają nigdy i są niezbywalne. Również podmiot korzystający z cudzego wzoru bodypaintingu, henny lub skaryfikacji ma więc obowiązek respektować  prawo do autorstwa, prawo oznaczenia utworu nazwiskiem lub pseudonimem autora albo do udostępniania go anonimowo. Jednym z rodzajów naruszenia prawa do autorstwa jest plagiat.

Tylko autor ma wyłączne prawo do podjęcia decyzji o pierwszym udostępnieniu swojego dzieła publiczności. Nie wolno więc rozpowszechniać utworu wbrew woli jego twórcy.

Odnośnie do utworów, jakimi są bodypainting, henna i skaryfikacja, szczególnie istotnym wydaje się poszanowanie prawa do integralności utworu. Polega ono na nienaruszaniu treści i formy utworu oraz jego rzetelnym wykorzystaniu. To może niekiedy stać w sprzeczności z powziętą przez innego autora daleką modyfikacją cudzego dzieła, zniekształceniem, niefachowym wykonaniem czy przypisaniem mu znaczenia zupełnie odmiennego, niż pierwotne, np. ośmieszającego, zaangażowanego politycznie lub ideowo.

Do autorskich praw osobistych zalicza się również prawo do nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Ogólnie rzecz biorąc, oznacza to, że autor powinien mieć zapewnioną możliwość weryfikacji, czy jego utwór jest udostępniany w zaakceptowanej przez niego formie i okolicznościach.

Osoby pracujące w branży kreatywnej mogą spotkać się z umową o powierzenie wykonywania osobistych praw autorskich. Z reguły powierza się je podmiotowi, który nabył prawa majątkowe do danego utworu. Oznacza to np., że inny bodypainter/tatuażysta/skaryfikator może bez pytania o zgodę odtworzyć nasz utwór, dokonując w nim nawet daleko idących zmian lub wykorzystując go w innym celu, niż ten, do którego został stworzony (np. wzór bodypaintingu czy henny ze spektaklu może posłużyć reklamie określonego produktu). Ten rodzaj umowy został wypracowany w praktyce i budzi kontrowersje. Jest to więc kolejny przykład na to, że warto czytać umowy, do końca i przed ich podpisaniem, a w razie wątpliwości najlepiej skonsultować się z prawnikiem.

Tak samo, jak w sytuacji, gdy klient zamawia realizację projektu, który rzekomo sam stworzył.

Bodypainting a prawo autorskie – co zrobić, gdy klient zleca swój własny wzór?

Jeżeli bodypainting, henna lub skaryfikacja zostanie wykonana ściśle według projektu, który faktycznie skomponował klient, wówczas właścicielem praw do nich będzie właśnie on, a nie „wykonawca”. Oznacza to, że bodypainter/ tatuażysta/ skaryfikator nie może później powielić samowolnie takiego wzoru. Jeżeli klientowi zależy, aby jego pierworys nie był powtarzany przez „wykonawcę”, wskazane jest zawarcie stosownej umowy. Dotyczy to w pierwszej kolejności osób powszechnie znanych, dla których każda modyfikacja ciała stanowić może fundamentalny składnik wizerunku. O prawie do wizerunku będzie jeszcze mowa.

Kontrakt między klientem i wykonawcą powinien uchylić wątpliwości co do reguł  korzystania z przedstawionego wzoru. Zwłaszcza w kontekście domniemania, że doszło do ustnego przeniesienia praw autorskich na wykonawcę, np. w formie darowizny czy licencji.

fotolia_103844177_subscription_monthly_m
fotolia_128261331_subscription_monthly_m

Ponadto w umowie dobrze byłoby zawrzeć oświadczenie klienta, w myśl którego wzór, który przedstawił nie jest obciążony prawami osób trzecich. Inaczej mówiąc, że nie jest efektem wspólnej pracy kilku osób, nie stanowi opracowania (utworu zależnego) lub dzieła, do którego prawa autorskie przysługują innej osobie, niż klient. Ten zabieg powinien z kolei pomóc bodypainterowi, tatuażyście i skaryfikatorowi w przerzuceniu na klienta ciężaru odpowiedzialności za ewentualne naruszenie praw autorskich.

Bodypainting – utwór inspirowany czy opracowanie?

Częściej niż do projektów klienta, bodypainter, tatuażysta lub skaryfikator sięga do dorobku innych dziedzin sztuki – malarstwa, grafiki… Jest to zachowanie wręcz naturalne i tak dawne, jak sama sztuka. Niemniej, w niektórych przypadkach będzie wymagana zgoda twórcy dzieła, do którego się odwołano. Należy odróżnić co najmniej trzy sytuacje.

Po pierwsze, gdy odwzorowuje się cudzy utwór, nie dokonując w nim zmian. Np. grafikę, kadr z filmu, wiersz lub obraz. Z reguły dochodzi wówczas do zwielokrotnienia utworu i konieczna jest zgoda ich autora, chyba że w ramach tzw. prawa cytatu kopiuje się tylko – jak określa to ustawa – „drobny utwór w całości” albo jego fragment.

Zgoda autora utworu pierwotnego będzie potrzebna także na rozporządzanie i korzystanie z opracowania. Mowa o takim bodypaintingu, hennie czy skaryfikacji, które stanowią przeróbkę, tj. odtworzenie cudzego utworu z wprowadzeniem drobnych modyfikacji, np. koloru, proporcji, lecz z zachowaniem zasadniczych cech twórczych utworu pierwotnego. O powstaniu prawa autorskiego nie decyduje stopień wartości opracowanego dzieła. Nawet niewielkie znaczeniowo opracowania, byleby cechował je element twórczości autora, mogą stanowić przedmiot ochrony autorskiej. Jednakże nie mogą uzasadniać takiej kwalifikacji zupełnie drugorzędne, czysto techniczne zmiany powszechnie będącego w użyciu opracowania*. 

Zgoda twórcy na rozpowszechnienie jego dzieła lub jego opracowania nie będzie wymagana, gdy utwór znalazł się w domenie publicznej, a więc gdy majątkowe prawa autorskie do niego już wygasły i można korzystać z utworu bez ograniczeń. Zobacz także: Prawo autorskie w modzie: Dzieła sztuki na projektach modowych.

Picture 33

Picture 28

Zgodnie z polskim prawem wejście utworu do domeny publicznej następuje po upływie siedemdziesięciu lat m.in. od śmierci jego twórcy. Nie zawsze jednak trzeba czekać aż tak długo. Zgoda twórcy utworu pierwotnego jest zbędna, jeżeli dzieło takie jest wyłącznie źródłem inspiracji. Utwór inspirowany powstaje pod wpływem przeżyć lub refleksji wywołanych na skutek kontaktu z obcym dziełem. Utwór inspirowany jest samodzielnym wytworem, posiadającym cechy wspomnianej „oryginalności”, a więc indywidualnego piętna artysty.

Granica pomiędzy opracowaniem, a utworem inspirowanym zależy od okoliczności konkretnego przypadku, m.in. skali i charakteru zapożyczenia z utworu macierzystego. O czym więcej przeczytasz w artykule Magdaleny Miernik Inspiracja a opracowanie cudzego utworu.

Czy rzeczywiście warto rozważać powyższe okoliczności i zadbać o stosowną zgodę, gdy jest wymagana? Tak, ponieważ autor utworu, do którego się odwołujemy – i jego następcy prawni – mają prawo żądać zaprzestania dalszego wykorzystywania utworu, a także mogą domagać się rekompensaty finansowej. Ponadto bodypainter, tatuażysta lub skaryfikator ryzykuje nawet odpowiedzialność karną, zwłaszcza z tytułu popełnienia przestępstwa, polegającego na przywłaszczeniu autorstwa cudzego utworu (plagiat) czy jego bezprawnym zwielokrotnianiu. Po więcej praktycznych informacji na ten temat zapraszam do następnego artykułu.

Twórcy utworów inspirującego i inspirowanego mają prawo zawrzeć umowę potwierdzającą uprawnienie do inspiracji cudzym utworem i przewidującą za to wynagrodzenie**.

Osobna kwestia to odpowiedzialność cywilna i prawnoautorska łącząca się z naruszeniem prawa do wizerunku. Zwłaszcza w bodypaintingu i skaryfikacji czasem przedstawia się wizerunek, zarówno osoby powszechnie znanej (celebryty, aktora, muzyka), jak i kogoś bliskiego (np. partnerki, krewnego). Wzorami mogą stać się fotografie, także znalezione w Internecie. Kiedy korzystanie z nich jest legalne?

Bodypainting, henna i skaryfikacja a prawo do wizerunku

Zgodnie z przepisami ogólnymi prawa autorskiego należałoby odróżnić dwie sytuacje. Po pierwsze, rozpowszechnienie wizerunku niezależnie od zastosowanej techniki – bodypainting, grafika, portret – wymaga zgody osoby na nim przedstawionej, z wyjątkiem:

  • osoby, która otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie (chyba że ustalono inaczej);
  • osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
  • osoby stanowiącej jedynie szczegół całości (takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza).

Po drugie, rozważenia wymaga wykorzystanie wizerunku utrwalonego np. na fotografii. Jeżeli bodypainting, henna lub skaryfikacja stanowi dokładne odwzorowanie zdjęcia, można założyć, że stanowi to nie tyle opracowanie, co zwielokrotnienie utworu, choć przy użyciu innej techniki. Na to z kolei potrzebna jest zgoda dysponenta praw autorskich. W razie jej braku należy liczyć się z odpowiedzialnością odszkodowawczą wskutek naruszenia praw autorskich majątkowych i osobistych.

Jeśli bodypainting, henna lub skaryfikacja znacznie różni się od fotografii, posiadając własne charakterystyczne cechy, można stwierdzić, że jest to utwór inspirowany. Należy brać pod uwagę w szczególności ułożenie sylwetki, jej otoczenie, zbiór i nasycenie barw.

Bodypainting, henna i skaryfikacja a prawo autorskie – podsumowanie

Dzieła wykonane podanymi trzema technikami mogą stanowić utwór w rozumieniu prawa autorskiego – ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ich autorom przysługują więc zarówno autorskie prawa majątkowe, jak i osobiste, które mogą być przedmiotem umowy, np. sprzedaży praw i licencji. Warto zadbać o takie „formalności”, zwłaszcza wtedy, kiedy autor lub jego klient (np. producent, reżyser, celebryta) planuje prezentować wzór bodypaintingu, henny czy skaryfikacji w innych okolicznościach, w innych celach i we współpracy z innymi osobami.

Bodypainting, henna i skaryfikacja może być obiektem inspiracji, także dla twórców innych dziedzin sztuki, jak również może czerpać z cudzego dorobku, stanowiąc utwór inspirowany czy opracowanie. Niekiedy będzie wiązało się to z koniecznością uzyskania zgody autora utworu pierwotnego. Bowiem oprócz korzyści, np. z tytułu umowy licencyjnej, stworzenie utworu w postaci bodypaintingu, henny czy skaryfikacji może wiązać się dla jego autora z odpowiedzialnością cywilną i karną (np. za plagiat), prawnoautorską i za naruszenie prawa do wizerunku.

***

*Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna, z 5 marca 1971 r., I CR 593/70.

**Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 22 maja 2009 r., I ACa 212/2009.

Zobacz także: Alexa Meade. Czy w Polsce można opatentować metodę twórczą?

grafiki autorstwa ninelutsk i redfox331 pochodzą z banku zdjęć Fotolia, okładka: 211/365 The Artist, CC BY 2.0