W dniu 14 września 2015 r., w Monachium, przedstawiciele rządu Bawarii i rządu polskiego podpisali porozumienie w sprawie przekazania praw autorskich do utworu „Czerwone maki na Monte Cassino” Polsce – o prawa do tego utworu stara się Biblioteka Polskiej Piosenki w Krakowie*. Jak doszło do tego, że zarząd nad prawami autorskimi do tej melodii piastowała niemiecka organizacja zbiorowego zarządzania – GEMA? Czy do podobnej sytuacji mogłoby dojść w Polsce?

To nie pierwszy raz, gdy piszemy o wykonywaniu przez GEMA zarządu prawami autorskimi do utworów patriotycznych. Wcześniej pisaliśmy o sprawie hymnu Turcji – kompozycja muzyczna do tureckiego İstiklâl Marşı została ostatecznie znacjonalizowana w drodze jednostronnego oświadczenia rządu tureckiego. W przypadku „Czerwonych maków” doszło natomiast do przeniesienia praw autorskich w akcie dobrej woli, z udziałem przedstawicieli Polski i Bawarii.

Prawo autorskie do wiersza i kompozycji muzycznej, prawa pokrewne

Często czytamy, że prawa autorskie do piosenki posiadają różne osoby – z jednej strony autor tekstu, z drugiej autor melodii, czy też kompozycji muzycznej. Poza tym jest jeszcze osobne prawo do każdego artystycznego wykonania takiego utworu. Prawo do melodii czy tekstu są prawami autorskimi, które mogą być prawami samodzielnymi lub, w pewnych sytuacjach, utworami współautorskimi, natomiast prawo do artystycznego wykonania jest tzw. prawem pokrewnym. Regulacje dotyczące praw pokrewnych zostały zawarte w osobnym rozdziale ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Rozdział 11 – art. 85-103 ustawy).

W przypadku „Czerwonych maków” prawo autorskie do tekstu należało do Feliksa Konarskiego, a prawo do kompozycji – do Alfreda Schütza. Większość utworu powstała podczas bitwy o Monte Cassino, w nocy z 17 na 18 maja 1944 r. Twórca melodii przeniósł się po wojnie do Brazylii, a później zamieszkał w Monachium, gdzie pozostał do końca życia. Poza żoną nie pozostawił spadkobierców, dlatego po jej śmierci prawa do kompozycji przeszły z mocy prawa na rzecz Bawarii.

Dziedziczenie ustawowe praw autorskich

Wcześniej pisaliśmy o dziedziczeniu praw autorskich na mocy testamentu, w szczególności zawartego w testamencie zapisu windykacyjnego. Inną ważną zasadą prawa spadkowego jest, że spadek nie może nie przypaść nikomu. Takiej sytuacji zapobiegają przepisy stanowiące, jak na przykład w naszym Kodeksie cywilnym, że jeżeli nie ma spadkobierców testamentowych ani ustawowych, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy lub Skarbowi Państwa. Zgodnie z brzmieniem  art. 935 Kodeksu cywilnego:

W braku małżonka spadkodawcy, jego krewnych i dzieci małżonka spadkodawcy, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. Jeżeli ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy w RP nie da się ustalić albo ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy znajdowało się za granicą, spadek przypada Skarbowi Państwa jako spadkobiercy ustawowemu.

Dziedziczenie utworów współautorskich

W szczególny sposób regulowane są utwory współautorskie. Prawa do utworów współautorskich przypadają współautorom w udziałach i tak też są dziedziczone. Gdyby jednak w skład spadku, jaki miałby przypaść z mocy prawa gminie ostatniego miejsca zamieszkania lub Skarbowi Państwa, wchodził utwór współautorski, to część przypadająca na spadkodawcę przeszłaby z mocy ustawy na pozostałego przy życiu współautora, współautorów lub ich spadkobierców. Zasada ta wynika z artykułu 42 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Choć przepis nie wspomina wprost o dziedziczeniu przez gminę, a tylko przez Skarb Państwa, to jednak interpretuje się ten przepis tak, aby objąć jego zakresem obie te sytuacje.

Co decyduje, czy utwór jest współautorski? Zainteresowanych serdecznie zachęcam do lektury artykułu Magdaleny Miernik z ubiegłego roku, dostępnego tutaj.

„Czerwone maki na Monte Cassino” a pozostałe spory wokół pieśni patriotycznych

Na koniec warto dodać, że nie tylko dziś pieśni patriotyczne nabierają tak dużego znaczenia symbolicznego, że konieczne staje się rozstrzyganie rosnących wokół nich wątpliwości prawnych. Autorstwo jednej z najważniejszych tzw. zakazanych piosenek – „Pierwszej Brygady” – było w okresie międzywojennym przedmiotem wielu badań i publicznych dyskusji.

Do dziś nie jest pewne, kto jest autorem melodii do pieśni „My, Pierwsza Brygada”, a także, według niektórych źródeł, nieznane jest również autorstwo pierwszych dwóch strof tego utworu, datowanego na przełom lat 1914-1915. Autorstwo dalszych kilku strof przypisuje się zwykle Andrzejowi Hałacińskiemu i Tadeuszowi Biernackiemu, przy czym ze źródeł historycznych wynika, że każdy z autorów przypisywał sobie autorstwo całości pieśni. Więcej na temat tej sprawy na stronach Biblioteki Polskiej Piosenki w Krakowie.

***

* o czym poinformował nas Pan Bogusław Wieczorek – autor tekstu o prawach do „Czerwonych Maków”, który głośno odbił się w mediach i niewątpliwie był „zapalnikiem” do walki o prawa do „Czerwonych maków na Monte Cassino” (http://prawo-ip.blogspot.com/2014/05/za-granie-czerwonych-makow-tantiemy.html).

Fot. zdjęcie autorstwa markspirit pochodzi z banku zdjęć Fotolia