Wiedza to kapitał, który można inwestować, na przykład w spółkę prawa handlowego. Chodzi o wypracowane na uczelni wyniki badań, prac rozwojowych i know-how, jakie stanowią bazę do rozwoju przedsiębiorczości akademickiej. To modne ostatnio pojęcie oznacza najszerzej rzecz ujmując aktywność biznesową studentów, absolwentów, doktorantów i pracowników naukowych. Jednym z jej przejawów jest tworzenie przy uczelniach przedsiębiorstw, także w celu komercjalizacji wiedzy. Są to tzw. technostartery, campus firmy czy spółki profesorskie.

Komercjalizacja wiedzy na uczelniach

Najczęściej jednak mowa o uczelnianych firmach typu spin-off i spin-out. Funkcją obu jest komercjalizować wiedzę, niezależnie z jakiej dziedziny. Pierwsze z nich są założone przez co najmniej jednego pracownika instytucji naukowej/badawczej, studenta bądź absolwenta uczelni. Spin-off są niezależne osobowo i kapitałowo od organizacji macierzystej, lecz często z nią współpracują. Natomiast firmy typu spin-out są zakładane przynajmniej przez jednego pracownika instytucji naukowej/badawczej, studenta albo absolwenta uczelni oraz samą uczelnię lub jej jednostkę organizacyjną, powołaną do komercjalizacji dóbr intelektualnych uczelni. Spin-out, w przeciwieństwie do spin-off, są zwykle powiązane osobowo i kapitałowo z uczelnią.

Komercjalizacja pośrednia i bezpośrednia

Komercjalizacja wiedzy to ogólnie mówiąc transfer wiedzy do praktyki gospodarczej. W jaki sposób się to odbywa? Między innymi w drodze sprzedaży praw autorskich albo udostępniania ich na podstawie umowy licencji, najmu, dzierżawy (tzw. komercjalizacja bezpośrednia). Inną formą jest obejmowanie lub nabywanie udziałów lub akcji w spółkach w celu wdrożenia lub przygotowania do wdrożenia wyników badań naukowych, prac rozwojowych lub know-how związanego z tymi wynikami (komercjalizacja pośrednia).

Komercjalizacja może dokonywać się poprzez prowadzenie działalności gospodarczej przez samą uczelnię, jak i osoby ze środowiska akademickiego. W przypadku uczelni w grę wchodzi np. założenie spółki celowej czy obejmowanie lub nabywanie udziałów lub akcji w spółkach powołanych np. przez przedsiębiorczych naukowców. W drugim każda forma prawna działalności gospodarczej. Każdy rodzaj komercjalizacji wiedzy wiąże się z regulacjami z wielu dziedzin prawa. Poniżej zarysowano najważniejsze  z nich.

Komercjalizacja wiedzy a prawa autorskie

Planując komercjalizację wiedzy, należy upewnić się, komu właściwie przysługują prawa do danej technologii, wynalazku czy utworu. Jeżeli Ustawa o prawie autorskim lub sama umowę o pracę nie stanowią inaczej,

pracownikowi nie przysługują majątkowe prawa autorskie do utworu stworzonego w efekcie wykonywania obowiązków pracowniczych. Wówczas to pracodawca z chwilą przyjęcia utworu nabywa te prawa w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.

Podana zasada dotyczy tylko pracownika w rozumieniu Kodeksu pracy, a nie wolontariuszy, praktykantów, stażystów z urzędu pracy i osób, które otrzymują wynagrodzenie na podstawie umowy cywilnej. Jednym z wyjątków są utwory stworzone przez pracownika instytucji naukowej (np. nauczyciela akademickiego). Majątkowe prawa autorskie do tzw. utworów naukowych przysługują bowiem ich twórcom.

Uczelnia ma obowiązek określić w stosownych regulaminach prawa i obowiązki własne, a także swoich pracowników, studentów i doktorantów w zakresie ochrony i korzystania z praw autorskich, praw pokrewnych oraz praw własności przemysłowej.

Ponadto istnieje ustawowy obowiązek ustalenia zasad korzystania z infrastruktury badawczej uczelni oraz właśnie komercjalizacji wyników badań naukowych i prac rozwojowych. Te uczelniane akty powinny doprecyzowywać ustawowe regulacje.

Ustawowe zasady komercjalizacji? Nie zawsze

Ustawa – Prawo o szkolnictwie wyższym w art. 86d-86h określa tryb komercjalizacji wiedzy i reguły podziału płynących z niej profitów. Wskazane przepisy stosuje się jednak wyłącznie do uczelni publicznych i jej pracowników. Obie te strony mogą z kolei w drodze umowy zupełnie odmiennie, niż stanowi to ustawa, określić prawa do wyników B+R oraz  proces ich komercjalizacji. Poza tym podane przepisy stosuje się tylko do wyników:

  • badań naukowych będących wynalazkiem, wzorem użytkowym, wzorem przemysłowym lub topografią układu scalonego, wyhodowaną albo odkrytą i wyprowadzoną odmianą rośliny,
  • prac rozwojowych.

W zakresie ww. regulacji mieści się jeszcze know-how, związany z tymi wynikami, ale – co do zasady – poza nim pozostają stworzone przez naukowców publikacje, prezentacje, nierzadko nowe leki, czy – w przypadku uczelni artystycznych – dzieła sztuki.

Komercjalizacja wiedzy a rozliczenie podatkowe

W ustawach o CIT i PIT odsunięto w czasie obowiązek podatkowy, związany z wniesieniem do spółki kapitałowej wkładu niepieniężnego w postaci komercjalizowanej wiedzy (m.in. patentu, praw autorskich do programu komputerowego). Opodatkowanie dochodu z tytułu wniesienia do spółki takiego aportu m.in. przez uczelnie, PAN, instytuty badawcze, spółki utworzone z udziałem tych podmiotów oraz osoby fizyczne przesunięto na pięć lat od dnia objęcia udziałów (akcji) w spółce. Preferencja podatkowa wygasa, jeżeli przed upływem tego okresu dojdzie do zbycia, umorzenia lub unicestwienia objętych udziałów albo podmiot komercjalizujący znajdzie się w stanie upadłości/likwidacji albo też przestanie być podatnikiem podlegającym opodatkowaniu od całości swoich dochodów.

W zamyśle prawodawcy te nowe przepisy mają ułatwić współpracę świata nauki z biznesem. Podobnie jak m.in. przytoczone regulacje Prawa o szkolnictwie wyższym. Niemniej

te nowe rozwiązania podatkowe odnoszą się tylko do sytuacji wnoszenia danej własności intelektualnej w formie aportu do spółki kapitałowej mającej ją komercjalizować. Inne transakcje, np. sprzedaż, zostały pominięte.

***

fot.: zdjęcie autorstwa pressmaster pochodzi z banku zdjęć Fotolia