W kontrowersyjnym wyroku z początku lutego br. Sąd Najwyższy stwierdził, że metoda sprzedaży ubezpieczeń przynosząca firmie wymierne korzyści jest utworem, a tym samym jego twórcy należy się wynagrodzenie za jego wykorzystywanie przez osoby trzecie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że – zgodnie z literalnym brzmieniem ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych – pomysły, idee czy wszelkiego rodzaju koncepcje znajdują się poza ochroną prawa autorskiego.

Ochrona metod biznesowych – kulisy sprawy

Pewien agent ubezpieczeniowy stworzył pod koniec lat 90. ubiegłego wieku ciekawą metodę sprzedaży ubezpieczeń w formie wymyślonego przez siebie pakietu obejmującego OC i AC komunikacyjne oraz kompleksowe ubezpieczenie mieszkań. Firma ubezpieczeniowa, z którą współpracował ów agent, po pewnym czasie zdecydowała się na wykorzystanie wymyślonej przez agenta metody i opracowany na jej podstawie pakiet trafił do sprzedaży. Pakiet okazał się być strzałem w dziesiątkę, a firma zarobiła na jego sprzedaży niemałe pieniądze. Po jakimś czasie drogi agenta i firmy rozeszły się, a twórca strategii sprzedażowej postanowił wystąpić do sądu o zwrot niezapłaconego mu wynagrodzenia.

W wyroku z dnia 3 lutego 2017 r. (II CSK 400/16) Sąd Najwyższy stwierdził, że „twórczy” pakiet ubezpieczeniowy przynoszący firmie wymierne korzyści stanowi utwór w rozumieniu prawa autorskiego, a tym samym jego twórca ma prawo domagać się wynagrodzenia za jego wykorzystywanie. I zapewne nie byłoby w tym wszystkim nic dziwnego, gdyby nie to, że przyznanie przez Sąd Najwyższy metodzie sprzedaży ubezpieczeń ochrony prawa autorskiego jest sprzeczne z literalnym brzmieniem przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie bowiem z treścią art. 1 ust. 2 [1]:

„ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne”.

Metoda biznesowa jako utwór prawa autorskiego?

„Dzieło”, któremu Sąd Najwyższy przyznał ochronę, to koncepcja biznesowa – pakiet ubezpieczeniowy obejmujący połączenie ubezpieczeń OC i AC komunikacyjnego z kompleksowym ubezpieczeniem mieszkań. Brak jest jeszcze uzasadnienia kontrowersyjnego wyroku, ale teza postawiona przez Sąd Najwyższy już teraz wzbudza wiele emocji wśród przedstawicieli doktryny. Prof. Traple w opublikowanym niedawno artykule przypominała m.in. że „sam pomysł, nawet o bardzo wysokim stopniu indywidualności, oryginalności i znaczeniu ekonomicznym” nie powinien być chroniony jako utwór. Przyznanie ochrony prawa autorskiego koncepcji jest wprost sprzeczne z fundamentalnymi zasadami prawa autorskiego. Z założenia bowiem prawo autorskie nie chroni samych idei czy koncepcji mając na względzie to, że taka ochrona mogłaby prowadzić do znacznego ograniczenia swobody twórczej.

Wyobraźmy sobie co by się stało, gdyby różnego rodzaju pomysły (np. na kampanię reklamową), metody twórcze (np. sposób tworzenia oryginalnych obrazów na szkle) czy koncepcje matematyczne (podstawa wszystkich rozwiązań innowacyjnych) były chronione jako utwory prawa autorskiego? Nie trudno wywnioskować, że doprowadziłoby to do daleko idącego zahamowania rozwoju gospodarczego, kulturalnego oraz społecznego.

Ochrona sposobu wyrażenia

A co jeśli koncepcja, o której mówimy, była jednak „wyrażona” (na przykład zapisana na kartce papieru)? Można przypuszczać przecież, że do wyrażenia koncepcji w takiej lub innej formie jednak doszło. Czy w związku z tym problem można uznać za rozwiązany, a przyznanie ochrony prawa autorskiego za oczywiste? Niestety nie. Owszem, opis koncepcji sprzedażowej mógłby podlegać ochronie prawa autorskiego ale jego ochrona ograniczałaby się do zakazu kopiowania tego konkretnego opisu czy korzystania z niego.  Ochrona prawa autorskiego nie rozciągałaby się niestety wciąż na zakaz korzystania z koncepcji czy idei jako takiej.

Ochrona metod biznesowych

Czy to oznacza, że nie istnieją sposoby na to, aby nowatorskie metody biznesowe czy ciekawe rozwiązania np. marketingowe były prawnie chronione? Oczywiście, że istnieją. Ważne ekonomicznie informacje, metody biznesowe czy innowacyjne koncepcje mogą być chronione np. jako know-how lub tajemnica przedsiębiorstwa, o czym już nie raz pisaliśmy na łamach serwisu (Jak chronić know-how firmy?). W przypadku koncepcji biznesowych, strategii marketingowych czy metod sprzedażowych warto byłoby pomyśleć np. o tzw. ochronie kontraktowej, która może przybrać formę umowy o zachowaniu poufności.

***

Na marginesie warto dodać, że metody twórcze lub biznesowe mogą być chronione w formie patentu w Stanach Zjednoczonych, o czym pisałam już przy okazji artykułu o ochronie metody twórczej Alexa Meade: Czy w Polsce można opatentować metodę twórczą?. O ochronie rozwiązań technicznych przeczytacie zaś w artykule Ochrona pomysłu. Czy pomysł można opatentować?.

fot.: manu schwendener