Sztuka kulinarna przeżywa aktualnie swój renesans. W Internecie powstaje wiele blogów i stron poświęconych tej tematyce, a półki księgarni uginają się od nowych publikacji książkowych. Nie dziwi więc fakt, iż osoby zajmujące się tą dziedziną czują silną więź z opracowaną przez siebie recepturą i traktują ją jako twórcze, wyjątkowe dzieło. Z punktu widzenia prawa autorskiego powstaje jednak pytanie, czy przepis kulinarny rzeczywiście jest utworem i podlega ochronie prawnoautorskiej?

Pojęcie utworu i wyłączenia ustawowe

Prawo autorskie przyznaje ochronę dziełom, które spełniają przesłanki uznania ich za utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jedynie w celu przypomnienia podkreślam, że muszą one być przejawem działalności twórczej o indywidualnym charakterze, które zostały utrwalone w jakiejkolwiek postaci. Choć powyższa definicja stanowi podstawowe pojęcie prawa autorskiego, to niejednokrotnie powstają wątpliwości co do tego, czy pewien rezultat działania człowieka można zakwalifikować jako utwór, czy jako dzieło nie mające takich cech. Kwalifikacja będzie miała doniosłe skutki prawne, ponieważ sprowadza się do tego, czy dzieło można dowolnie eksploatować, czy jednak wymagana jest do tego zgoda uprawnionego z tytułu autorskich praw majątkowych.

Prawidłową decyzję nie sposób podjąć bez znajomości art. 1 ust. 21 ustawy, który stanowi, że niektóre wytwory, chociażby powstałe na skutek działalności człowieka nie mogą zostać uznane za takie, które należy objąć ochroną prawnoautorską. Do kategorii tej należą odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne. Jakie to ma znaczenie dla przepisu kulinarnego?

Przepis kulinarny jako zasada działania

Przepis kulinarny to opis, schemat określonych zasad postępowania, które muszą nastąpić, aby osiągnięcie zamierzonego efektu było możliwe (art. 1 ust. 21 ustawy). Osoby, które posiadają chociażby minimalne doświadczenie kulinarne wiedzą, że zastosowanie konkretnych składników, ich ilości, a następnie odpowiedniej kolejności łączenia jest często kwestią kluczową dla prawidłowego przygotowania dania (czynności o charakterze  technicznym) i pole do kreatywności (poza składnikami dodatkowymi) jest tu często minimalne. Z tych powodów prawo autorskie przepisu kulinarnego nie chroni, tj. nie uważa go za utwór w rozumieniu ustawy. W praktyce oznacza to, że inna osoba niż sam pomysłodawca, może w szczególności publikować na stronie swojego bloga, czy umieścić w książce kucharskiej pod własnym nazwiskiem przepis, podając rodzaj składników potrzebnych do przygotowania dania, ich ilość i prosty sposób łączenia. Często jest więc tak, że ten sam przepis kulinarny jest powielany na różnych stronach internetowych, czasopismach czy publikacjach książkowych.

Okazuje się więc, że każdy może korzystać z przepisu, modyfikować go i upubliczniać bez zgody osoby, która miała „pomysł na daną potrawę”. Działanie takie jest zgodne z prawem.

Podkreślenia wymaga jednak fakt, iż ochronie tej nie podlega jedynie lista składników wraz z podaniem konkretnych proporcji i czysto techniczny schemat postępowania z produktami. Skąd to zastrzeżenie?

Sposób przygotowania dania jako utwór

Opis przygotowania dania może zostać przedstawiony w różny sposób. Jeżeli nie ogranicza się do wskazania zwyczajnych, prostych poleceń ale wplata elementy kreatywne i twórcze, to opis ten może mieć cechy utworu. W takim przypadku zaktualizują się przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Należy pamiętać, że choć z jednej strony prawo autorskie wymaga, aby dzieło było niepowtarzalne i twórcze, to z drugiej strony w praktyce przyjęło się, że ochronę prawnoautorską przypisuje się także dziełom o minimalnym stopniu twórczości. Potwierdził to Sąd Najwyższy, który w jednym ze swoich wyroków wskazał, iż

każde dzieło – byleby tylko pod względem formy wykazywało pewne elementy twórcze, choćby minimalne – stanowi utwór w rozumieniu prawa autorskiego”[1]

Nie jest zatem wykluczone, że opis przygotowania potrawy będzie posiadał elementy, które zdecydują o wyjątkowości i niepowtarzalności takiego tekstu. W każdym przypadku czynnik decydujący może być inny.

Z uwagi na takt, iż problematyka traktowania przepisu kulinarnego jako utworu nie jest jednoznaczna, a czasami wręcz kontrowersyjna, z problemem tym musiał się zmierzyć między innymi Sąd Okręgowy we Wrocławiu. Przedmiotem sporu było między innymi to, czy teksty obejmujące przepisy kulinarne, porady dotyczące gotowania, recenzje książek kucharskich i relacje z wydarzeń kulinarnych umieszczane na portalu internetowym o takiej samej tematyce są utworami w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, czy jednak nie można ich tak zakwalifikować? Ustalenie charakteru prawnego było w sprawie kluczowe, ponieważ roszczenie powódki było oparte na art. 78 ust. 1 i 79 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Choć pozwana twierdziła, że teksty są jedynie prostymi informacjami prasowymi oraz nie posiadają charakteru twórczego i indywidualnego, a więc do korzystania z nich nie jest wymagana zgoda uprawnionego, Sąd w niniejszej sprawie miał odrębne zdanie. W treści swojego uzasadnienia wskazał między innymi, że „pisane przez powódkę teksty do serwisu internetowego (…) cechuje twórczy, indywidualny charakter oraz oryginalność. Powódka jako polonistka z wykształcenia, posiadająca stopień doktora nauk humanistycznych, posługuje się szerokim zasobem słownictwa, sporządzane przez nią porady kulinarne, recenzje książek kucharskich czy też przepisy są niekiedy bardzo szczegółowe, opatrzone ciekawymi komentarzami, nie są to tylko „suche” informacje, czy krótkie porady.”[2] Wyrok ten potwierdza zatem, że

opis przygotowania konkretnego dania, chociaż jest co do zasady częścią przepisu kulinarnego, może posiadać walor oryginalności i indywidualności. W takim przypadku nie można więc bez zgody twórcy dowolnie korzystać z tej części przepisu kulinarnego.

Nadal dozwolone jest jednak, bez konieczności uzyskiwania zezwolenia pomysłodawcy, podanie składników niezbędnych do przygotowania dania. Sposób i opis ich wykorzystania musi zostać jednak przedstawiony własnymi słowami. Nie można więc „skopiować” takiego twórczego opisu.

Przepis kulinarny jako element większej całości

Przepis kulinarny bardzo często występuje jako element większej całości. Portale kulinarne czy publikacje książkowe oprócz przedstawienia samego przepisu kulinarnego, bardzo często opatrują go pięknymi fotografiami. W większości przypadków fotografie przedstawiają efekt finalny dania, który został utrwalony z uwzględnieniem odpowiedniej stylizacji jego otoczenia, doborze właściwego światła i barw kolorów. Bardzo często zdjęcia wykonywane są podczas profesjonalnej sesji zdjęciowej. Fotografie te będą uznane za utwory i możliwość ich powielenia wymaga uzyskania od twórcy licencji.

Obecnie rynek wydawniczy bogaty jest w publikacje poruszające tematy kulinarne, którym zawsze towarzyszy odpowiednia oprawa graficzna. Książki kucharskie jako całość mogą być zatem przedmiotem prawa autorskiego, jeżeli forma ich opracowania, układ lub wyjaśnienia mają charakter samodzielny i indywidualny[3].

download1
download2

Podobnie będzie w przypadku blogów kulinarnych, a w szczególności umieszczonych na nim fotografii czy layoutu samej strony internetowej (tzw. interfejsu strony internetowej). Pomimo tego, że nietrudno spotkać się z powszechnie panującym mitem sprowadzającym się do twierdzenia, że „to co zostało umieszczone w Internecie nie jest chronione przez prawo autorskie” nie należy dać się zwieźć. Utwory umieszczone w Internecie także podlegają ochronie, a ich eksploatacja wymaga uzyskania zgody samego twórcy (chyba, że wykorzystanie uzasadnia jednej z przypadków dozwolonego użytku uregulowanych w prawie autorskim i prawach pokrewnych).

Warto także zwrócić uwagę, że już sama kompozycja dania może przejawiać elementy indywidualne i twórcze. Niejednokrotnie sposób podania dania i towarzysząca temu oprawa to wyjątkowe, niepowtarzalne dzieło.

Idąc tokiem rozumowania przedstawionego w wyroku Sądu Najwyższego z 1973 r. – skoro kompozycja kwiatowa może zostać uznana za utwór, to możliwość taka powinna także istnieć w przypadku kompozycji dań. Wynika to z faktu, że „utwór staje się nim już wtedy, kiedy następuje jego ustalenie, tj. gdy przybierze jakąkolwiek postać, choćby nietrwałą, jednak o tyle stałą, żeby treść i cechy utworu wywierały efekt artystyczny”.[4]

Zakładając, że kompozycja dań przejawia takie cechy należałoby przyjąć, że fotografowanie zdjęć potraw, a następnie umieszczanie na portalach społecznościowych, powielanie i dalsze rozpowszechniania, a w szczególności przeznaczenie fotografii do użytku związanego z osiągnięciem korzyści materialnej, powinno nastąpić za zgodą twórcy. Ten wizualny aspekt towarzyszący przepisowi kulinarnemu został poruszony w tym miejscu po to, aby zwrócić Twoją uwagę na wszechobecność prawa autorskiego.

Przepis kulinarny jako utwór prawa autorskiego – podsumowanie

Sztuka kulinarna cieszy się coraz większym zainteresowaniem nie tylko ze względów hobbistycznych ale także czysto komercyjnych. Może się okazać, że ten sam przepis kulinarny zostanie wykorzystany w wielu miejscach (różne blogi kulinarne, czasopisma, książki kucharskie, plakaty reklamowe) i to przez zupełnie różne osoby. Czy jest to prawnie dozwolone? Przykłady możliwych odpowiedzi, którymi należy się kierować wskazałam w treści artykułu. Zachęcam Cię, aby w sytuacji, w której będziesz musiał/a samodzielnie podjąć decyzję co do charakteru prawnego przepisu kulinarnego lub elementów mu towarzyszących rozważył/a  problem w oparciu o wskazówki zawarte w tym tekście.

 ***

[1]wyrok SN z dnia 31 marca 1953 r., sygn. akt.: II C 834/52 (nie publ.)

[2]wyrok SO we Wrocławiu z dnia 29.1.2013 r., sygn. akt.: I C 477/12, http://orzeczenia.wroclaw.so.gov.pl

[3] wyrok SN z dnia 8.11.1932 r., sygn. akt.: II K 1092/32, OSN 1933, nr 1, poz. 7

[4] wyrok SN z dnia 25 kwietnia 1973 r., sygn. akt.: I CR 91/73. http://prawo.legeo.pl/prawo/i-cr-91-73/

grafika: brookelark/www.cheekykitchen.com