W 2013 r. firma Good Morning To You Productions pozwała koncern Warner/Chappell o bezprawne korzystanie z praw autorskich do piosenki „Happy Birthday”. Pozew został wniesiony po tym, jak Good Morning to You Productions zostało wezwane przez Warner/Chappell do zapłaty 1 500 dolarów za możliwość odtwarzania słynnej piosenki w stworzonym przez siebie filmie dokumentalnym opowiadającym… historię powstania utworu „Happy Birthday”.

Good Morning to You Productions zarzuciło Warner/Chappell – koncernowi należącemu do Warner Music Group – bezprawne pobieranie opłat licencyjnych za korzystanie ze słynnego utworu i domagało się uznania przez sąd przejścia utworu do domeny publicznej. Szacuje się, że do 2013 r. z tytułu pobierania opłat licencyjnych Warner/Chappell mógł zarobić nawet pięć milionów dolarów.

Historia powstania przeboju „Happy Birthday”

Początki najpopularniejszej na świecie piosenki urodzinowej sięgają 1893 r., kiedy to utwór skomponowany przez siostry Mildred i Patty Hill po raz pierwszy ujrzał światło dzienne. Okazuje się, w zamyśle kreatywnych sióstr utwór nie miał być piosenką śpiewaną przy okazji urodzin, a raczej piosenką na… dobry dzień. Stąd oryginalny tytuł brzmiał „Good Morning to All”, a tekst piosenki prezentował się tak:

 Good morning to you

 Good morning to you

 Good morning dear children

 Good morning to all.

Nie jest jasne, kiedy dokładnie dzisiejsze słowa piosenki „Happy Birthday” zastąpiły oryginalny tekst „Good Morning to All”. Wiadomo jedynie, że melodia skomponowana przez siostry Hill wraz z tekstem „Happy Birthday” pojawiła się w amerykańskim śpiewniku po raz pierwszy w 1911 r.

Prawa do utworu skomponowanego przez siostry Hill nabył amerykański producent muzyczny Clayton Summy, założyciel firmy producenckiej Summy Company. Pierwsza zastrzeżona prawami autorskimi wersja przeboju „Happy Birthday” została wydana przez Summy Company w 1935 r, a w 1998 r. Warner/Chappell zakupił firmę Summy Company , a wraz z nią – jak do tej pory utrzymywał – prawa autorskie do słynnego utworu.

Spór o prawa autorskie do piosenki „Happy Birthday”

We wrześniu tego roku kalifornijski sąd, który rozpatrywał sprawę sporu pomiędzy Good Morning To You Productions a Warner/Chappell uznał, że w 1935 roku Clayton Summy nie nabył praw autorskich do całego utworu autorstwa sióstr Hill, a jedynie prawa autorskie do jego melodii. Sąd nie zgodził się z twierdzeniami pełnomocników strony pozwanej, że siostry Hill przekazały Claytonowi także prawa do tekstu. Na tę okoliczność nie udało się  znaleźć pełnomocnikom strony pozwanej wystarczających dowodów. Warner/Chappell nie posiadał zatem nigdy pełnych praw autorskich do utworu „Happy Birthday”.

Ponieważ Summy Co. nigdy nie nabyła praw do słów „Happy Birthday”, pozwani (…) nigdy nie posiadali ważnych praw autorskich do słów „Happy Birthday” (tak: George King – sędzia rozpatrujący sprawę Good Morning To You Productions vs. Warner/Chappell)

A co z bezprawnie pobieranymi opłatami licencyjnymi? Czy Warner/Chappell będzie musiał oddać bezprawnie nabyte pieniądze? Good Morning To You Productions zażądał w pozwie odszkodowania w wysokości 5 mln dolarów, jakie mogły być zebrane od tysięcy podmiotów, które zapłaciły tantiemy za korzystanie ze słynnej piosenki. Po ogłoszeniu wrześniowego wyroku Warner/Chappell zapowiedziało, że rozważy możliwe opcje rozwiązania tej kwestii dodając jednocześnie, że koncern zbierał opłaty licencyjne jedynie od podmiotów, które komercyjnie korzystały z przeboju „Happy Birthday”.

Zakończenie sporu o prawa autorskie do „Happy Birthday”

Kilka dni temu strony sporu podpisały ugodę. Treść dokumentu niestety nie została podana do wiadomości publicznej. Jedno jest jednak pewne – utwór „Happy Birthday” znajduje się w domenie publicznej i każdy może z niego korzystać w dowolnym celu (również komercyjnym).

***

Zobacz także: Jak długo trwa ochrona praw autorskich?

Fot.: zdjęcie autorstwa Ruth Black pochodzi z banku zdjęć Fotolia