TTIP (Transatlantic Trade and Investment Partnership) czyli Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji jest negocjowaną obecnie umową o wolnym handlu pomiędzy USA i Unią Europejską. W ogólnych założeniach projektu wymienia się klasyczne plusy umów o wolnym handlu jak zmniejszenie biurokracji i innych barier mających wymiar ekonomiczny. Projekt jednak bywa określany jako kontrowersyjny ze względu na sposób zawierania tej ważnej umowy. Czy istnieją obawy odnośnie praw własności intelektualnej?

Prawa własności intelektualnej w gospodarkach rozwiniętych

Prawa własności intelektualnej mają bardzo duże znaczenie dla krajów na wysokim poziomie rozwoju, a takimi z pewnością są Stany Zjednoczone i państwa członkowskie Unii Europejskiej. Prawa te wiążą się z innowacjami (tworzeniem nowych usług i produktów, często przez wprowadzenie nowej technologii) i kreatywnością, która sama w sobie często jest pochodną innowacji. Jako przykład powstania nowej jakości dzięki innowacji można podać wykorzystanie YouTube czy innych kanałów komunikacji do stworzenia nowych źródeł zarobku, tak dla wielkich korporacji, jak i tzw. niezależnych twórców.

Poza tym uznaje się, że największym wrogiem kreatywności są różne formy ograniczania wolności wypowiedzi i dostępu do informacji, czy to ze względu na interesy określonych osób (także firm czy instytucji), czy to z uwagi na interes publiczny.

Dlatego jakiekolwiek sygnały świadczące o zagrożeniach dla status quo w dziedzinie informacji i innowacji zwykle budzą kontrowersje i sprzeciw. O skali międzynarodowego zainteresowania TTIP niech świadczy to, że WikiLeaks zgromadziło obecnie 98% z 109.700,00 euro warunkowych funduszy na nagrodę dla tego, kto zdradzi postanowienia TTIP przed zawarciem umowy. Czas pokaże, czy TTIP wywoła tak szeroki odzew w polskim społeczeństwie, jak ACTA w 2012 roku.

TTIP a sprawa oznaczeń pochodzenia geograficznego

Negocjacje warunków porozumienia TTIP toczą się za zamkniętymi drzwiami (przy czym – podobno – z udziałem kilku wielkich korporacji). Informacje, które trafiają do mediów, są dość ogólnikowe. Jednym z bardziej ujednoliconych źródeł informacji jest strona www.ttipunpacked.org, prowadzona przez partię Conservatives in the European Parliament*, czyli frakcję zasiadających w Parlamencie Europejskim przedstawicieli brytyjskiej Partii Konserwatystów. Strona jest skierowanej przede wszystkim do Brytyjczyków. Można się z niej dowiedzieć, że w zakresie praw własności intelektualnej negocjowana umowa ma znieść najbardziej doniosłe w skutki różnice pomiędzy systemem UE i systemem amerykańskim, i odwrotnie. Przykład takiej różnicy w przygotowanych materiałach: za nadawanie muzyki w amerykańskich sklepach nie są pobierane opłaty. Dlatego, piszą autorzy, brytyjscy muzycy nie są wynagradzani za swoje sukcesy w USA w takim stopniu, jak w Wielkiej Brytanii.

Autorzy strony zamieścili także materiał, w którym zapewnia się, że TTIP nie wprowadzi nowych sankcji karnych za naruszenie praw własności intelektualnej ani żadnych nowych zasad odpowiedzialności dostawców usług internetowych, a także miałoby zapewnić respektowanie w USA europejskich zasad stosowania oznaczeń pochodzenia geograficznego (w odniesieniu do polskich produktów chodzi o ochronę takich oznaczeń jak oscypek, obwarzanek krakowski czy trójniak). Jednakże, poza tego typu argumentacją i mnóstwem obietnic o wydźwięku ekonomicznym, zawartość strony ttipunpacked.org pozostawia co nie co do życzenia.

TTIP – komunikaty Komisji Europejskiej

Podobne informacje można również znaleźć na stronie Komisji Europejskiej http://trade.ec.europa.eu/doclib/press/index.cfm?id=1230. Część poświęcona prawom własności intelektualnej, stosunkowo niewielka, wskazuje na postulaty Unii Europejskiej polegające na rozciągnięciu za Atlantyk niektórych standardów ochrony własności intelektualnej, na przykład w obszarze uprawnień organów celnych czy zakazu rejestracji znaków towarowych w złej wierze. Założenia zasygnalizowane w obszarze własności intelektualnej wydają się raczej rozsądne, ale dopiero po opublikowaniu szczegółowych postanowień umowy będzie można bliżej przeanalizować skutki uzgodnionych rozwiązań. Dostępne w tej chwili źródła informacji mają niestety charakter bardziej polityczny niż prawny. Będziemy dalej śledzić wydarzenia związane z TTIP – być może w toku prowadzonych negocjacji zostanie ujawnione nieco więcej szczegółów.

*http://conservativeeurope.com/

***

fot.: zdjęcie pochodzi z banku zdjęć Fotolia