W 2008 roku na łamach Dziennika Rzeczpospolita opublikowano na temat oznaczenia © artykuł specjalisty zespołu prawa mediów dużej warszawskiej kancelarii. Pomimo, że temat tzw. noty copyrightowej nieraz był już poruszany w mediach, i przedtem, i potem, wciąż często pojawiają się pytania o to, czy utwory chronione prawem autorskim powinno się oznaczać znakiem ©. Przedstawiamy zatem krótkie wyjaśnienie.

Ochrona utworu

Pamiętajmy, że aby można było mówić o treściach chronionych, punktem wyjścia jest stwierdzenie, czy dana treść, zdjęcie czy cokolwiek innego w ogóle stanowi utwór. To kwestia podstawowa. Na łamach serwisu Lookreatywni.pl przybliżaliśmy już to zagadnienie. Przepisy dotyczące kryteriów uznania danego przejawu działalności ludzkiej za utwór prawie się nie zmieniają, a sądy wielokrotnie już pochylały się nad tym zagadnieniem. W razie wątpliwości można przeszukać zapadłe już orzeczenia, z których duża część jest ogólnodostępna na stronach rządowych bez żadnych opłat.

Brak formalizmu

Jeżeli mamy do czynienia z utworem i utwór ten został ustalony (czyli w jakiś sposób uzewnętrzniony, niekoniecznie przez jego zapisanie, choć najczęściej następuje to w ten sposób), ochrona powstaje z mocy prawa, tzn. samoczynnie.

Inaczej mówiąc, nie musimy dochowywać formalności ani ponosić żadnych opłat, aby utwór w rozumieniu prawa autorskiego podlegał ochronie. Takie podejście obowiązuje nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach – a to za sprawą prawa międzynarodowego.

Nota copyrightowa

Jeżeli ktoś się waha czy oznaczać swoje utwory znakiem ©, czy też stosować inne metody zabezpieczenia (np. watermark w poprzek zdjęcia wskazujący źródło treści, aby uniemożliwić kopiowanie) – niech wybierze taki sposób zabezpieczenia, jaki najbardziej mu odpowiada.

Nie ma obowiązującego standardu ani w ogóle wymogu oznaczania. Na pewno jednak, jeśli uważamy nasze treści za chronione utwory i poważnie podchodzimy do tematu, warto to sygnalizować.

Już wyjaśniam dlaczego. W dużej mierze jesteśmy odbiorcą kultury amerykańskiej, także tamtejszej kultury prawnej. Nasze komputery zwykle zamieniają literę c otoczoną nawiasami automatycznie w znak noty copyrightowej: ©. Może oznacza to, że znak ten jest czymś podstawowym i niezbędnym – teraz, kiedy ton nadaje dynamika Internetu?

Odpowiedź na to pytanie jest dość kłopotliwa. Z jednej strony nasze prawo nie wymaga jakichkolwiek oznaczeń na chronionych treściach. Z drugiej strony jednak coraz częściej zdarza się w razie sporu, że naruszyciel powołuje się na niewiedzę, krążenie treści w Internecie, w źródłach z założeniach rezygnujących z ochrony prawnoautorskiej. Naruszyciele zauważają, i często słusznie, że autor zaczął chronić swoją własność intelektualną dopiero kiedy „trafiła kosa na kamień”, a wcześniej nie sygnalizował w żaden sposób takiej postawy.

Odnosząc się do najbardziej aktualnych trendów, w ubiegłym roku Izba Wydawców Prasy zaproponowała wzór Regulaminu korzystania z artykułów prasowych. Regulamin powstał m.in. w związku z nadużywaniem przez niektórych przedsiębiorców prawa cytatu. Przyjmując wewnętrzny Regulamin, dany wydawca prowadza zasadę oznaczania treści chronionych prawami autorskimi znakami © (treść chroniona) i P (korzystanie przez osoby trzecie za odpłatnością określoną w cenniku). Dlatego znak © widzimy coraz częściej.

Ma to znaczenie także w zakresie prawnego domniemania autorstwa. W wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 2014 roku znajdziemy następującą podpowiedź:

„Zgodzić się trzeba z Sądem Okręgowym, że ustawodawca w art. 8 ust. 2 PrAut ustanowił domniemanie przysługiwania praw autorskich osobie, której nazwisko (nazwa) w tym charakterze została uwidoczniona na egzemplarzach utworu lub której autorstwo podano do publicznej wiadomości w związku z rozpowszechnieniem utworu. Na wydrukach oryginalnej mapy dołączonej do pozwu, nazwa osoby prawnej będącej twórcą mapy została tam podana do publicznej wiadomości – poprzez zamieszczenie stosownej noty copyright”. (wyrok SA w Łodzi, 04.03.2014, sygn. akt I ACa 1147/13)

Wracając do wymogów prawnych – w doktrynie prawniczej uznaje się, że nota copyrightowa nie jest wymagana dla zapewnienia ochrony, natomiast w USA może mieć znaczenie dowodowe. Amerykańscy wikipedyści donoszą, że nota copyrightowa była w Stanach wymagana do roku 1989 (musiała wówczas wskazywać rok produkcji, właściciela praw i zawierać znak © lub równoważny). Wynika stąd, że również w Stanach powszechnie stosowany znak © wynika z przywiązania do standardów przeszłości.

Podsumowując – czy oznaczać znakiem © lub w inny sposób zastrzegać ochronę treści, które umieszczamy w Internecie? Tak, jeśli chcemy chronić swoje treści. Choć prawo tego nie wymaga, to ostatecznie będziemy wówczas prawdopodobnie w lepszej sytuacji – i my, i – paradoksalnie – potencjalni naruszyciele, którzy nie zawsze przecież działają w złej wierze.

***

fot.: foter.com, CC BY