Z Marcinem Lassotą, adwokatem, mediatorem i trenerem, miałem okazję poznać się w Krakowie podczas warsztatu, który poprowadził na temat odpowiedzialności prawnej architektów. Warsztat ten był wpisany w serię prelekcji, pokazów i targów pod hasłem Element Urban Talks. Wydarzenie zorganizowane między 1 a 3 grudnia 2017 r. w pełni poświęcono zagadnieniom architektury, architektury wnętrz, wzornictwa i krajobrazu. A zwłaszcza społecznej roli projektowania otoczenia dla współczesnego człowieka. Wiąże się z tym również wiele wątków z różnych dziedzin prawa.

  • Jakie są obowiązki projektanta i jakie skutki prawne może ponieść on za swoje błędy?
  • O co architekt powinien zadbać w polisie OC i umowie z klientem?

Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego wywiadu. Zapraszam.

Odpowiedzialność prawna architektów

L: Jakie podstawowe obowiązki projektanta opisano w prawie budowlanym?

Mec. Marcin Lassota: Podstawowe obowiązki architekta wskazuje art. 20 Prawa budowlanego i należą do nich przede wszystkim opracowanie projektu budowlanego w sposób zgodny z wymaganiami ustawy, ustaleniami określonymi w decyzjach administracyjnych dotyczących zamierzenia budowlanego, obowiązującymi przepisami prawa oraz zasadami wiedzy technicznej a także  sprawowanie nadzoru autorskiego na żądanie inwestora lub organu administracji architektoniczno-budowlanej. W obu podanych zakresach może dojść do nieprawidłowości, które mogą rodzić odpowiedzialność prawną architekta.

L: Na jakich zasadach prawnych projektant może ponieść odpowiedzialność za swój projekt? Czy musi liczyć się także ze skutkami administracyjnymi, a nawet karnymi?

Mec. Marcin Lassota: Projektant może ponieść odpowiedzialność zarówno za ewentualne wady w dokumentacji projektowej czyli wadliwe wykonanie konkretnego dzieła, jak i za niewłaściwe wykonywanie nadzoru autorskiego, do którego stosuje się przepisy o zleceniu. Przede wszystkim projektant będzie odpowiadał za ewentualne niewłaściwe wykonanie umowy, tj. na podstawie art. 471  kodeksu cywilnego. Ponadto jeżeli nie została wyłączona określona w Kodeksie cywilnym odpowiedzialność z rękojmi, to  powstanie także odpowiedzialność na tej podstawie.

Jednocześnie logiczne wydaje się ustalanie w umowach sposobu liczenia okresu rękojmi nie od momentu wydania dokumentacji, ale od uzyskania pozwolenia na użytkowanie obiektu wybudowanego na podstawie dokumentacji, ponieważ w praktyce wiele wad dokumentacji projektowej jest ujawnianych dopiero na etapie budowy. W przypadku jeżeli wyrządzenie szkody jest zawinione, to podstawą odpowiedzialności mogą być także przepisy Kodeksu cywilnego o czynach niedozwolonych.

Wadliwość dokumentacji może także powodować odpowiedzialność dyscyplinarną architekta przed izbą architektów. W skrajnych wypadkach, np. gdy dojdzie do katastrofy budowlanej, architekt może także odpowiadać za przestępstwo, np. za sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób.

Odpowiedzialność architekta za błędu podwykonawcy

L: Trudno oczekiwać od projektanta, że będzie biegle orientował się np. w sprawach instalacji gazowej czy elektrycznej. Czy projektant odpowiada za błędy swoich wykonawców i podwykonawców oraz postępowanie osób dokonujących odbioru budynku, np. inspektora ppoż? Kto odpowie za pracę wykonaną na podstawie błędnego projektu?

Mec. Marcin Lassota: Projekt architektoniczny powinien być kompletny i obejmować nie tylko elementy architektoniczne, czyli postrzegalne elementy tworzące przestrzeń, ale także projekty branżowe, np. konstrukcji, instalacji elektrycznej i niskoprądowej, wod.-kan. Autor dokumentacji projektowej odpowiada za swoich podwykonawców, w tym innych architektów i projektantów poszczególnych branż. Dlatego ważne jest zwrócenie uwagi na treść umów z podwykonawcami, a także treść ich polis ubezpieczeniowych.

Architekt vs. inwestor

L: Podczas swojego szkolenia o odpowiedzialności prawnej architektów zwrócił Pan uwagę na wiele zagadnień, które mogą utrudnić pracę architektowi. Jest to nie tylko współdziałanie z wykonawcami, ale np. różne naciski ze strony inwestora, wymogi konserwatora zabytków, nieprawidłowo rozeznana geologia gruntu czy błędnie oznaczone działki geodezyjne. Jak sobie z tym wszystkim radzić?

 Mec. Marcin Lassota: Przede wszystkim architekt powinien uwzględnić oczekiwania inwestora, które należy dokładnie określić w umowie o sporządzenie dokumentacji projektowej. Jest  to umowa o dzieło. Przykładowo – inwestor może oczekiwać projektu taniego budynku mieszkalnego albo budynku muzeum nadającego się do prezentowania konkretnego rodzaju obiektów, np. rzeźb o dużych gabarytach.

Inwestor nie może natomiast ingerować w obowiązek projektowania zgodnie z przepisami prawa, decyzjami administracyjnymi i zasadami wiedzy technicznej, ponieważ w tym zakresie to architekt ponosi wyłączną odpowiedzialność. Architekt musi więc uwzględnić w projekcie m.in. zmieniające się przepisy przeciwpożarowe, zalecenia konserwatora zabytków czy bezpieczeństwo konstrukcji w wyniku ujawnienia się w trakcie budowy faktycznego stanu gruntu, nawet jeżeli łączą się one z kosztami przyszłej budowy. Natomiast inwestor nie może się takim zmianom sprzeciwiać.

Polisa – ubezpieczenie dla architektów?

L: Rozwiązaniem może być umowa polisy OC. Co Pana zdaniem powinno się w niej znaleźć?

Mec. Marcin Lassota: Doświadczenie z prowadzonych procesów sądowych pokazuje, że polisy dobrowolnego ubezpieczenia OC architektów co prawda opiewają na wysokie kwoty i dotyczą błędów w dokumentacji projektowej, ale szczegółowe zapisy polis lub OWU (ogólnych warunków ubezpieczenia) czynią te polisy nieprzydatnymi.

Na przykład część ubezpieczeń nie obejmuje odpowiedzialności za szkody pieniężne, czyli np. wzrost kosztów inwestycji w wyniku konieczności usunięcia wad dokumentacji i realizacji zmienionego projektu, w szczególności przy wynagrodzeniu ryczałtowym generalnego wykonawcy ustalonym za realizację budowy na podstawie wadliwego projektu, który musiał zostać zmieniony. W jednym z prowadzonych przeze mnie procesów taki przypadek spowodował istotną zmianę konstrukcji stalowej, konieczność odszkodowania dla firmy budowlanej i w konsekwencji pozwanie bezpośrednio biura architektonicznego na kwotę liczoną w milionach złotych.

Często też polisy nie obejmują odpowiedzialności za działania podwykonawców, co powoduje, że architekt powinien nie tylko sprawdzić, jaka jest kwota polis podwykonawców, ale także jakie są warunki tych polis.

Odpowiedzialność prawna architektów wnętrz

L: Czy spotkał się Pan z odpowiedzialnością architektów wnętrz?

Mec. Marcin Lassota: Odpowiedzialność projektantów wnętrz często wynika z ingerowania w prawa autorskie architekta poprzez istotną zmianę aranżowanej przestrzeni. Idealnym rozwiązaniem byłaby oczywiście albo zgodna współpraca architekta i projektanta wnętrz, albo wykonanie obu projektów przez jedną pracownię. Co prawda uznaje się za dopuszczalną ingerencję funkcjonalną w zaprojektowaną przestrzeń (w szczególności w starych budynkach), ale już zmiany, które mocno ingerują w przestrzeń zaprojektowaną przez architekta i mają charakter przebudowy, mogą naruszać majątkowe i osobiste prawa autorskie architekta. Na ten temat zresztą rozwinęła się żywa dyskusja podczas warsztatów, które prowadziłem w ramach Element Urban Talks.

L: Otóż to, prawa autorskie do projektu. W jaki sposób architekt może zabezpieczyć prawa autorskie do swojego projektu tak, aby inwestor czy wykonawca nie mógł samowolnie wprowadzać w nim zmian, które daleko odbiegają od pierwotnej wizji? 

Mec. Marcin Lassota: Podpisując umowę autorskoprawną, należy zwrócić uwagę, jak uregulowane są kwestie wykonywania osobistych praw autorskich, w szczególności prawa do integralności projektu oraz kwestie udzielania zgody na wykonywanie praw zależnych, czyli sporządzanie opracowań projektu. Jeżeli w przynajmniej jednej z tych kwestii projektant zgodzi się na nieograniczone upoważnienie inwestora, to utraci możliwość decydowania o zmianach projektu.

Architektom proponowałbym ścisłe określenie w umowie rodzaju modyfikacji, których inwestor może dokonać samodzielnie, np. zmiany kolorystyki, zmiany materiałów wykończeniowych we wnętrzach, zmiany elementów tzn. białego montażu. Ponieważ dla inwestora ważne będą kwestie finansowe, dobrym pomysłem może być zaproponowanie przez architekta sprawowania nadzoru autorskiego w określonej liczbie godzin w ramach wynagrodzenia głównego, żeby mieć faktyczny wpływ na ewentualne zmiany projektu.

L: Dziękuję za rozmowę.

Mec. Marcin Lassota – adwokat, zawodowy mediator, szkoleniowiec. Wspólnik w Kancelarii Lassota sp. j. w Krakowie. Specjalizuje się w prawie autorskimi i prawie filmowym.

 fot. Kamil Kożuch, Jakub Kusiej dla Element Talks