Kontynuując temat umów prawnoautorskich, przedstawiamy krótki poradnik prawidłowego sporządzania umów licencyjnych, który pozwoli Wam również na uniknięcie błędów przy sporządzaniu takich umów. Gotowi?

Umowa licencyjna – najczęściej spotykane błędy

Umowa licencyjna na korzystanie z utworu, w przeciwieństwie do umowy przenoszącej autorskie prawa majątkowe, nie łączy się z definitywnym uniemożliwieniem twórcy korzystania z utworu. Umowa licencyjna jest zbliżona do umowy najmu np. mieszkania. Zawierając umowę najmu mieszkania właściciel nie przestaje być jego właścicielem, a jedynie zezwala innej osobie na korzystanie z niego. Tak samo dzieje się w przypadku umowy licencyjnej

zawierając taką umowę twórca zgadza się na to, aby inna osoba korzystała z jego utworu w określonym w umowie licencyjnej zakresie.

Niedokładne określenie utworu

Częstym błędem w umowach licencyjnych jest niedokładne określenie utworu, jakiego umowa licencyjna dotyczy lub w ogóle zaniechanie wskazania takie utworu. Powoduje to praktyczne problemy w jej stosowaniu, ponieważ nie bardzo wiadomo co na co udzielono licencji. Aby tego uniknąć wystarczy w umowie licencyjnej wskazać tytuł utworu, jaki ma być objęty licencją. Jeżeli utwór nie ma tytułu, należy określić utwór w sposób opisowy np. przez wskazanie, że umowa licencyjna dotyczy utworu graficznego przedstawiającego logo, które zostało stworzone przez twórcę i przekazane korzystającemu w dniu 1 lipca 2016 r. w formie pliku .pdf. Można również dołączyć do umowy wizualizację utworu, którego dotyczy umowa licencyjna.

Brak wskazania pól eksploatacji

W naszej praktyce spotykamy się również z umowami licencyjnymi, które nie wskazują tzw. pól eksploatacji. Jak pewnie wiecie z naszych innych artykułów (m.in. z poradnika: Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych), pola eksploatacji to sposoby korzystania z utworów. Ustawa o prawie autorskim wymaga, żeby pola eksploatacji były wyraźnie wymienione w umowie licencyjnej. Ułatwieniem jest, że ustawa o prawie autorskim wskazuje w art. 50 przykładowe pola eksploatacji.

Jeżeli zawieracie umowę licencyjną na wykorzystanie Waszej grafiki internecie oraz na plakatach, to niezbędne jest wskazanie, że Wasz kontrahent może używać grafiki właśnie w internecie, wprowadzać ją do pamięci komputera lub innego analogicznego urządzenia, a także że może zwielokrotniać (powielać) grafikę w formie analogowej (drukować ją). Określając pola eksploatacji wskazujecie więc, w jakim zakresie Wasz kontrahent może korzystać z Waszego utworu, a w jakim z utworu korzystać nie może.

Brak wskazania czasu trwania licencji

Równie nagminnym błędem co brak określenia pól eksploatacji jest niewskazanie w umowach licencyjnych czasu ich trwania. Jeżeli zależy Wam na tym, aby Wasz kontrahent mógł korzystać z utworu tylko przez określony czas, to niezbędne jest wskazanie tego czasu w umowie licencyjnej. Można to zrobić przez wskazanie, że umowa licencyjna zostaje udzielona na okres 1 roku począwszy od dnia jej zawarcia. Można również wskazać, że umowa licencyjna obowiązuje przez okres 3 miesięcy począwszy od dnia zapłaty opłaty licencyjnej.

Brak wskazania czasu obowiązywania umowy licencyjnej utrudni praktyczne wykonywanie umowy i wprowadzi niepewność pomiędzy jej stronami.

Brak precyzyjnej informacji o opłatach licencyjnych

Znaczącym błędem w umowach licencyjnych jest brak wskazywania opłat licencyjnych należnych twórcy lub brak wskazywania przesłanek, od których uiszczanie takich opłat zależy. Umowa licencyjna powinna jednoznacznie wskazywać wysokość opłat licencyjnych należnych twórcy, jak również termin ich zapłaty.

Pamiętać należy, że ustawa o prawie autorskim zastrzega dla twórcy prawo do opłaty licencyjnej za udzielenie licencji na każdym odrębnym polu eksploatacji.

Pamiętajcie również, że jeżeli opłata licencyjna zależy od wpływów jakie ma uzyskiwać Wasz kontrahent w związku z korzystaniem z utworu, to niezbędne jest określenie  warunków, pod jakimi możecie zbadać te wpływy. Często połączone to będzie z badaniem dokumentów księgowych kontrahenta. Inaczej Wasze wynagrodzenie może być tylko pustym zapisem na papierze.

Umowa licencyjna – o czym warto pamiętać?

Wymienione przeze mnie powyżej błędy to najczęściej spotykane braki umowne, z którymi na co dzień spotykamy się w naszej pracy. Z całą pewnością można ich wymienić dużo więcej. Unikanie jednak chociażby już tych wskazanych powyżej błędów spowoduje, że umowa licencyjna stanie się bezpieczniejsza, lepiej chroniąca Wasze interesy jako twórców.

A jakie są Wasze doświadczenia w tym zakresie? Z jakimi „nie do końca jasnymi” zapisami umownymi spotykacie się na co dzień w swojej pracy? Jesteśmy ciekawi Waszych opinii i spostrzeżeń 🙂

***

Zobacz także: Grafik vs. wybredny klient. Jak skutecznie chronić swoje interesy?

grafika autorstwa stokkete pochodzi z banku zdjęć Fotolia