Z dr Piotrem Zakrzewskim – Zastępcą Dyrektora Departamentu Promocji i Wspierania Innowacyjności Urzędu Patentowego RP miałam okazję spotkać się i porozmawiać przy okazji jednej z warszawskich konferencji startupowej poświęconej tematowi ochrony i komercjalizacji własności intelektualnej. Korzystając z okazji do rozmowy postanowiłam zapytać dr Zakrzewskiego o jego opinię na temat znaczenia własności intelektualnej w rozwoju startupu. Sprawdźcie, czego ciekawego się dowiedziałam.

L: Konferencji i spotkań mających na celu wspieranie polskiej branży startupowej jest w Polsce coraz więcej. Co myśli Pan o tego typu wydarzeniach? Czy są potrzebne?

Dr Piotr Zakrzewski: Z pewnością. Po pierwsze stanowią doskonałą okazję do spotkania, wymiany poglądów. Po drugie poprzez szeroki zakres tematyczny poszczególnych sesji, są świetną możliwością zdobycia nowej wiedzy, przydatnej w działalności startupów. Niezbyt sformalizowana formuła wydarzenia pozwala ponadto na swobodną rozmowę z ekspertami, przedstawicielami inwestorów, jak również innymi właścicielami młodych, innowacyjnych firm.

L: W tegorocznej konferencji Wolves Summit R&D brał Pan udział w charakterze prelegenta i w ciągu zaledwie 15 minut miał Pan zaprezentować swój wykład pod tytułem: „Zbuduj strategię ochrony. Własność intelektualna i startupy”. Kwadrans to wyjątkowo krótko na przedstawienie tak złożonego tematu, jakim jest strategia ochrony startupu. Jaką najważniejszą myśl chciał Pan przekazać słuchającym?

Dr Piotr Zakrzewski: 15 minut to rzeczywiście niewiele. Czas ten z jednej strony mobilizuje wykładowcę do sformułowania krótkiego, aczkolwiek treściwego przekazu. Z drugiej zaś – pozwala organizatorom podjąć więcej – istotnych z punktu widzenia startupów – tematów i wątków. Jeśli chodzi o 15 minut poświęconych własności intelektualnej, to w moim przekonaniu najważniejsze jest – by umieć ją chronić oraz efektywnie nią zarządzać. Trzeba bowiem pamiętać, że nawet jeśli przedsiębiorstwo w swojej działalności nie wykorzystuje i zarazem nie inwestuje w ochronę dóbr niematerialnych, nie oznacza to, że może zupełnie swobodnie funkcjonować na rynku. Istnieje duże ryzyko, że wprowadzając przykładowo nowe produkty, narusza prawa własności intelektualnej innego przedsiębiorstwa. Kluczem do zrozumienia systemu ochrony IP jest zwrócenie uwagi na trzy aspekty.

Przede wszystkim brak możliwości ochrony pomysłów, a jedynie sposobu ich wyrażenia. Bardzo często mówimy potocznie, że firma wdrożyła pomysł, a faktycznie – skomercjalizowała przecież nie abstrakcyjną ideę, lecz konkretne rozwiązanie – tę ideę urzeczywistniającą.

Poza tym, formułując w organizacji – czy to uczelni, czy też przedsiębiorstwie – strategię ochrony własności intelektualnej, warto pamiętać o zasadzie terytorializmu. W uproszczeniu: ochrona obowiązuje tam, gdzie zostało dokonane zgłoszenie. Chcąc zatem opatentować swój wynalazek za granicą, w kilku krajach, powinienem skorzystać z regionalnych bądź międzynarodowych procedur uzyskiwania ochrony. To oczywiście wiąże się z kosztami, jednak początkowa niewłaściwa decyzja co do zakresu terytorialnego ochrony, w przyszłości może uniemożliwić przedsiębiorstwu osiągnięcie korzyści z tytułu komercjalizacji rozwiązania, a tym samym skutecznie zablokować efekt skali.

Ponadto, dużą rolę w zarządzaniu własnością intelektualną odgrywa czas. Warto wiedzieć, że ochrona płynie od daty dokonania zgłoszenia, że na rozszerzenie jej zakresu terytorialnego mam 12 miesięcy albo że ochrona znaku towarowego trwa dziesięć lat, ale można ją przedłużać w nieskończoność. Ochrona sposobu wyrażenia, terytorializm, czas i koszty to zatem najważniejsze elementy, które należy uwzględnić przy formułowaniu strategii zarządzania dobrami niematerialnymi.

L: Temat szeroko rozumianej ochrony i komercjalizacji własności intelektualnej jest coraz częściej zauważany i poruszany w środowisku startupów. Czy widzi Pan taką tendencję? Czy Pana zdaniem temat ochrony własności intelektualnej powoli „wchodzi na salony”?

Dr Piotr Zakrzewski: Zdecydowanie. Dzieje się tak dlatego, że rozwiązania pozbawione ochrony, nie mają racji bytu. Albo inaczej: wchodzą na rynek i szybko tracą swoją wartość. Nie dlatego, że kończy się ich cykl życia, ale stopniowo są wypierane przez inne produkty z tej samej kategorii, które konkurują np. wyższą jakością czy niższą ceną. Ryzyko przejęcia danej niszy przez konkurencję jest tym niższe, im częściej przedsiębiorstwo korzysta z narzędzi ochrony.

Własność intelektualna to bowiem nic innego jak monopol, który otrzymuje twórca bądź firma w zamian za opracowanie, a często także i wdrożenie innowacyjnego rozwiązania na rynek, zaspokajającego potrzeby różnorodnych grup konsumentów.

Właściciele startupów zaczynają również dostrzegać szerokie spektrum przedmiotów własności intelektualnej. Dotychczas twierdzili: „No dobrze. Działamy w branży informatycznej – programy komputerowe są wyłączone spod ochrony patentowej, w związku z tym temat własności przemysłowej nas nie dotyczy”. Dziś jest inaczej . Młode firmy z sektora IT, wiedzą o istnieniu znaków towarowych, są świadomi korzyści, jakie może przynieść przedsiębiorstwu zastosowanie w produkcie atrakcyjnego i niekonwencjonalnego wzornictwa przemysłowego. Korzystają zatem z efektu synergii, jaki pojawia się w związku z występowaniem w jednym rozwiązaniu kilku elementów, które można chronić przy pomocy różnych praw własności intelektualnej.

L: Czy mógłby Pan zdradzić na koniec naszym czytelnikom, jakie działania Urząd Patentowy planuje podjąć w najbliższych miesiącach w zakresie edukowania młodych przedsiębiorców jak skutecznie chronić i komercjalizować własność intelektualną? 

Dr Piotr Zakrzewski: Plany są tak szerokie, jak system ochrony własności intelektualnej 🙂 Już w marcu Urząd organizuje kolejną edycję konferencji z cyklu „Innowacyjność i kreatywność w gospodarce”. W kwietniu, z okazji Światowego Dnia Własności Intelektualnej, odbędzie się z kolei konferencja poświęcona ochronie wizerunku Chopina, który stanie się przyczynkiem do zaprezentowania innych tematów związanych z ochroną dóbr niematerialnych. Natomiast we wrześniu czeka nas już XIII edycja międzynarodowego sympozjum w Krakowie, którego przyszłoroczny temat brzmi: „Startupy i co dalej?”

Oprócz tego planujemy organizację szeregu wydarzeń ze środowiskiem startupowym – zarówno tym krajowym, jak i zagranicznym. Jeśli wszystko się ułoży, w 2017 roku Urząd zadebiutuje podczas „Nocy muzeów”, prezentując między innymi innowacyjne rozwiązania młodych polskich wynalazców. Dodam, że udział we wszystkich tych inicjatywach jest bezpłatny. O uczestnictwie decyduje jedynie kolejność  zgłoszeń. Proszę więc uważnie śledzić stronę Urzędu Patentowego (www.uprp.pl) oraz czytać nasz „Kwartalnik”, w którym oprócz terminarza wydarzeń organizowanych przez Urząd – znajdziecie Państwo wiele artykułów oraz ciekawostek ze świata własności intelektualnej.

L: Dziękuję za rozmowę.

***

grafika autorstwa dragonstock pochodzi z banku zdjęć Fotolia