Mijający rok obfitował w całą masę ciekawych spraw z zakresu prawa własności intelektualnej. Przedstawiamy nasz subiektywny przegląd najciekawszych wyroków prawa własności intelektualnej 2013 roku:

1. Odpowiedzialność portalu internetowego za zniesławiające komentarze

10 października br. zapadł wyrok w sprawie Delfi AS vs Estonia. Sprawa dotyczyła estońskiego portalu informacyjnego, który w styczniu 2006 r. na swojej stronie internetowej opublikował artykuł na temat jednej z firm zajmującej się żeglugą promową. Artykuł wzbudził duże zainteresowanie internautów i w krótkim czasie znalazło się pod nim wiele komentarzy, również obraźliwych.

Właściciel firmy pozwał portal i – po trwającym dwa lata procesie – uzyskał korzystny dla siebie wyrok. Sąd orzekł, że portal ponosi odpowiedzialność za zniesławiające komentarze pod artykułem i zasądził na rzecz właściciela firmy zadośćuczynienie w wysokości 320 euro. Po wykorzystaniu trybu instancyjnego i uzyskaniu prawomocnego wyroku w kraju Delfi AS zwrócił się o pomoc do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zdaniem portalu estońskie sądy cywilne – uznając go odpowiedzialnym za komentarze pisane przez czytelników – naruszyły art. 10 EKPCz (wolnosć wypowiedzi). Po przeanalizowaniu argumentów obu stron konfliktu Trybunał uznał, że decyzja sądów estońskich o tym, że spółka odpowiadała za zniesławiające komentarze czytelników internetowego portalu informacyjnego, była „uzasadnionym i proporcjonalnym” ograniczeniem prawa spółki do wolności wypowiedzi. Kontrowersyjny wyrok wywołał dyskusję na temat granic odpowiedzialności portali internetowych za komentarze swoich czytelników w całej Europie.

2. Interflora Inc. i Interflora British Unit vs Marks & Spencer

Pojedynek sieci kwiaciarni „Interflora” z brytyjskim gigantem handlowym, marką Marks&Spencer, dotyczył reklamy kontekstowej w internecie („keyword advertising”). M&S kupił reklamę w Google AdWords identyczną ze słownym znakiem towarowym dystrybutora kwiatów – „Interflora”. Po wpisaniu w wyszukiwarkę słowa „Interflora” internauta otrzymywał w pierwszej kolejności informacje o sklepach Marks&Spencer, co – z oczywistych przyczyn – nie spodobało się sieci kwiaciarni Interflora.

Sąd Najwyższy Anglii i Walii orzekł, że wykorzystywanie słowa kluczowego „Interflora” w reklamie Google AdWords naruszyło prawo do znaku towarowego firmy Interflora. Zdaniem Sądu działanie Marks&Spencer mogło wprowadzić w błąd przeciętnego użytkownika sieci (mógł on odnieść błędne wrażenie, że sieć kwiaciarni Interflora jest powiązana z marką Marks&Spencer). W opinii Sądu dobrze poinformowany i dostatecznie uważny internauta nie był w stanie rozróżnić prawowitego właściciela znaku towarowego od podmiotu, który tylko posługuje się nazwą „Interflora”.

Wyrok Sądu Najwyższego Anglii i Walii uznany został za duży krok w walce z nielegalną praktyką wykorzystywania przez przedsiębiorców na swoich stronach internetowych słów kluczowych nawiązujących do produktów konkurencji.

3. Cadbury vs Nestlé

Charakterystyczny fioletowy kolor jest kojarzony z brytyjskim producentem słodyczy – marką Cadbury – od początku XX wieku. W 2012 r. brytyjski sąd przyznał Cadbury prawo do wyłącznego korzystania z fioletowego koloru Panteon 2865c. Największy konkurent Cadbury, spółka Nestlé wniosła sprzeciw przeciwko decyzji Sądu.

W październiku 2013 r. Sąd Apelacyjny w Wielkiej Brytanii utrzymał w mocy sprzeciw firmy Nestlé, w efekcie czego Cadbury utraciła prawo do wyłącznego używania fioletowego koloru Panteon 2865c. Decyzja brytyjskiego sądu precyzuje wymagania dotyczące ubiegania się o ochronę barw jako znaków towarowych. Wnioski o takie znaki towarowe wymagają większego stopnia specyfikacji, przede wszystkim w zakresie rozmiaru i zasięgu planowanego używania.

4. Google vs Stowarzyszenie Amerykańskich Autorów

W 2005 roku Stowarzyszenie Amerykańskich Autorów US Authors Gild wraz z Amerykańskimi Wydawcami US publishers wniosło przeciwko Google pozew o naruszenie praw autorskich w związku z planami Google stworzenia cyfrowej biblioteki. Koncern z Mountain View bronił się argumentując, że jego plany stanowią działania w ramach prawa „dozwolonego użytku” (fair use) i ograniczają się tylko do wprowadzenia fragmentów tekstów do sieci.

Sędzia Denny Chin opowiedział się za stanowiskiem Google stwierdzając, że projekt cyfrowej biblioteki przyniesie społeczeństwu „znaczne korzyści”. Tym samym Sąd oddalił powództwo Stowarzyszenia Amerykańskich Autorów.

5. Daniel Morel vs AFP/Getty Images

Pod koniec listopada br. zapadł jeden z najciekawszych wyroków prawa własności intelektualnej 2013 roku – długo oczekiwany wyrok w sprawie Daniel Morel vs AFP/Getty Images. Sąd Federalny USA orzekł, że agencje informacyjne, które nielegalnie wykorzystały zdjęcie fotoreportera Daniela Morela, naruszyły przepisy amerykańskiej ustawy o prawie autorskim The Digital Millenium Copyright Act. Sąd przyznał Morelowi możliwie najwyższe ustawowo odszkodowanie w wysokości 1, 2 mln USD.

Konflikt pomiędzy Morelem a AFP/Getty Images rozpoczął się w 2010 r., kiedy to fotoreporter zrobił zjawiskowe zdjęcie kobiety uwięzionej pod gruzami domu po trzęsieniu ziemi na Haiti. Daniel Morel postanowił pochwalić się zdjęciem i opublikował je na swoim koncie na Twitterze. Zdjęcie zauważyła jedna z agencji newsowych i postanowiła wykorzystać je, nie pytając przy tym Morela o zgodę. Zdjęcie szybko rozniosło się pomiędzy agencjami i trafiło na okładki gazet na całym świecie (m.in. na The Washington Post). Oburzony Morel wysłał do agencji AFP nakaz zaprzestania bezprawnego wykorzystywania jego dzieła, ta jednak broniła się twierdząc, że działa zgodnie z prawem, ponieważ sporne zdjęcie było „łatwo dostępne w Internecie”.

W styczniu br. zapadł pierwszy wyrok w sprawie, w którym Sąd Federalny uznał, że wykorzystywanie zdjęć przez agencje informacyjne bez zgody ich autora było złamaniem prawa. Sędzia Alison Nathan powiedziała wówczas, że funkcja dostępna dla użytkowników Twittera„prześlij dalej” (ang. retweet) nie jest w żadnym wypadku równoznaczna ze zgodą autora na dalsze udostępnianie jego prac.

Sąd Federalny uznał agencje Getty Images i AFP winnymi naruszenia 16 przepisów The Digital Millenium Copyright Act.

6. Obraźliwe komentarze na forach internetowych a ochrona danych osobowych

W sierpniu br. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt I OSK 1666/12) orzekł, że udostępnienia danych użytkowników stron www mogą żądać nie tylko organy państwa, ale również osoby prywatne i prawne.

Sprawa miała swój początek na forum internetowym spółki Agora, na którym rozgorzała dyskusja na temat firmy zajmującej się zatrudnianiem personelu medycznego do opieki osób starszych. Na forum pojawiły się obraźliwe treści pod adresem przedsiębiorstwa medycznego, które nie pozostały bez znaczenia na jego odbiór przez klientów. Firma postanowiła bronić swoich praw i zwróciła się do Agory z wnioskiem o udostępnienie numerów komputerów, danych osobowych oraz adresowych autorów obraźliwych komentarzy skierowanych pod jej adresem. Operator forum odmówił podania danych użytkowników. Spór trafił do Głównego Inspektora Danych Osobowych, a następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Finał sprawy miał miejsce w Naczelnym Sądzie Administracyjnym (więcej o sprawie możesz przeczytać także tutaj).

Decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowi ułatwienie dla dochodzenia swoich praw osobom, których interesy prawne (w tym dobra osobiste) zostały naruszone przez obraźliwe komentarze w Internecie. Do tej pory administratorzy stron www mogli udostępniać dane tylko na wniosek organów państwa. Tak bowiem stanowił art. 18 ustawy z 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Wyrok z 21 sierpnia 2013 r. rozszerzył krąg podmiotów mogących ubiegać się o udostępnienie danych osobowych użytkowników naruszających ich prawa.

Chcesz dodać coś od siebie?

***

Fot.: Alice in Wonderland: White Rabbit – No Time to Say Hello, Goodbye…, Brandon Christopher Warren, foter.com