Znak towarowy – co do zasady – daje jego właścicielowi prawo do zakazania używania oznaczenia każdemu, kto używa znaku chociażby podobnego dla produktów/usług, dla których dokonano rejestracji. Przepisy prawa własności przemysłowej przewidują jednak pewne ograniczenia tak szerokiej ochrony. Jednym z nich jest korzystanie z cudzego znaku w celach informacyjnych.

Informacyjne użycie znaku towarowego

Zgodnie z art. 156 ustawy Prawo własności przemysłowej:

„Prawo ochronne na znak towarowy nie daje uprawnionemu prawa zakazywania używania przez inne osoby w obrocie:

1) ich nazwisk lub adresu;

2) oznaczeń wskazujących w szczególności na cechy i charakterystykę towarów, ich rodzaj, ilość, jakość, przeznaczenie, pochodzenie czy datę wytworzenia lub okres przydatności; 

3) zarejestrowanego oznaczenia lub oznaczenia podobnego, jeżeli jest to konieczne dla wskazania przeznaczenia towaru, zwłaszcza gdy chodzi o oferowane części zamienne, akcesoria lub usługi […]”

Podobne postanowienie można znaleźć w Rozporządzeniu Rady nr 207/2009 z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (o którym więcej przeczytasz w moim poprzednim tekście).

Wykorzystanie znaku dla celów komercyjnych

Należy przypomnieć, że monopol właściciela znaku towarowego rozciąga się co do zasady tylko na obrót handlowy, inaczej użycie komercyjne. Innymi słowy, inaczej niż w prawie autorskim właściciel nie będzie (nie powinien) interesować się używaniem jego znaku przez osoby fizyczne w celach prywatnych. Oczywiście mamy tu na myśli ochronę jaką daje prawo własności przemysłowej, pomijając np. dobra osobiste bądź możliwość popełnienia przestępstwa/ wykroczenia.

Tak samo też, informacyjne użycie znaku towarowego odnosi się tylko do użycia w ramach działalności gospodarczej.

Informacyjne użycie znaku towarowego w praktyce

Wracając do wspomnianego wcześniej przepisu, pierwszy z wyjątków zdaje się być całkiem jednoznacznym. Przykładowo, właściciel słownego znaku towarowego „Ford” nie mógłby zakazać używania w obrocie osobie noszącej nazwisko Ford dla oznaczenia danych produktów. W tym miejscu odsyłam do ciekawego przypadku ws. nazwiska Chanel, o którym była mowa w tekście Nazwisko jako znak towarowy. Sprawa jednak rozpatrywana była przez sąd amerykański i nie możemy być pewni, czy polskie sądy posunęły by się do aż tak dalekiej ochrony właściciela znaku, aby zakazać używania nazwiska w firmie.

Następnie, osobę trzecią chroni informacyjne użycie znaku towarowego, gdy będzie chciała oznaczyć cechy, charakterystykę czy przeznaczenie towaru. Możemy wyobrazić sobie tutaj sytuację niezbędnego umieszczenia cudzego znaku towarowego w składzie jakiegoś produktu kosmetycznego lub poinformowania o kompatybilności produktów czy komplementarnych usługach. Użycie tutaj powinno pełnić więc funkcję opisową.

W zakresie części zamiennych i usług serwisowych branża motoryzacyjna daje ogromne pole do popisu. Najsłynniejszym kazusem chyba jest znak BMW, który był przedmiotem sporów tak przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i sądami polskimi. Wnioski są następujące: o ile sprzedawca części czy warsztat samochodowy nie mogą uniknąć używania znaków towarowych producentów w swojej działalności, to nie może być dozwolone takie użycie w stopniu nadmiernym. Serwis samochodowy nie może eksponować cudzych znaków towarowych tj. umieszczać na budynkach, tablicach informacyjnych, banerach cudzego znaku w rozmiarach wykraczających ponad potrzebę uzasadnioną informacją dla klientów, bądź w rozmiarach przewyższających dane o swoim własnym przedsiębiorstwie. Jest dyskusyjnym, aczkolwiek można zaryzykować nawet stwierdzenie, iż tak samo nie będzie zgodne z prawem użycie cudzego znaku w domenie internetowej, choćby nawet przedsiębiorca sprzedawał poprzez tę stronę części danego producenta. Domena internetowa bowiem może pełnić funkcję takiego demonstracyjnego „wirtualnego banera”. Także sprzedawcy nieoryginalnych części zamiennych mogą (choć przez długi czas było to przedmiotem sporów) używać cudzego znaku towarowego jednakże nie w sposób niewspółmierny. Będą mogli użyć znaku słownego producenta dla opisu przeznaczenia produktu, ale zakazane powinno być już umieszczenie na nim logo.

Możesz korzystać z cudzego znaku towarowego wtedy, kiedy jest to racjonalnie konieczne do opisu Twojego własnego produktu lub usługi.

Informacyjne użycie znaku towarowego a uczciwe praktyki rynkowe

Jak sama nazwa wskazuje celem informacyjnego użycia znaku towarowego innej osoby ma być potrzeba poinformowania klienteli o danym fakcie. Użycie cudzego znaku w reklamach w sposób sugerujący, że między przedsiębiorcami istnieje więź gospodarcza (np. przypuszczenie, ze dany punkt jest autoryzowanym dystrybutorem marki BMW) jest zakazane. Konsument nie może być wprowadzony w błąd.

Wydaje się to całkiem racjonalne, bo szukając tej równowagi na rynku, nie możemy pozwolić na to, żeby inny uczestnik rynku kosztem właściciela znaku towarowego (najczęściej renomowanego) uczynił sobie źródło promocji czy przysporzenia nieuzasadnionych korzyści.

Powyższe wnioski sprowadzają się do tego, że informacyjne użycie znaku towarowego będzie dopuszczalne tylko gdy odpowiada usprawiedliwionym potrzebom, tak używającego jak i jego klientów oraz będzie zgodne z uczciwymi praktykami handlowymi.

Odrębnym tematem (choć związanym z używaniem w celach informacyjnych) jest wyczerpanie prawa do znaku towarowego, o którym więcej przeczytasz tutaj.

***

Autorka artykułu: Wioletta Kulińska, adwokat w kancelarii Magnusson.

Fot.: foter.com CC BY 2.0