O tym, że posiadanie znaku towarowego kreuje dla jego właściciela swego rodzaju monopol na jego używanie na rynku pisaliśmy na łamach portalu już kilkakrotnie. Nie można używać znaku podobnego lub identycznego dla podobnych lub identycznych towarów/usług. Zakaz ten ma na celu przede wszystkim ochronę podstawowej funkcji, jaką spełnia znak towarowy – funkcji odróżniającej. Dla osób trzecich oznacza to tyle, że bez zgody uprawnionego nie mamy prawa np. importować, eksportować, oferować towarów, świadczyć usług, reklamować, a nawet umieszczać cudzego znaku na dokumentach. Dla zapewnienia jednak swobody obrotu, ustawodawca wyznaczył pewne granice prawa ochronnego na znak towarowy. Rynek bowiem byłby całkowicie sparaliżowany, ze szkodą przede wszystkim dla konsumenta, gdyby nie było wyjątków od monopolu uprawnionego ze znaku. Zatem – kiedy i jak legalnie używać używać cudzego znaku towarowego?

Używanie cudzego znaku towarowego a wyczerpanie prawa

Na pewno duża część z nas (także nie-przedsiębiorców) próbowała kiedyś odsprzedać jakiś produkt na portalu aukcyjnym Allegro – czy to uprzedni niefortunny wybór odzieżowy czy lekko zużytą elektronikę. Czy wobec tego możemy oferować do sprzedaży produkt oznaczony cudzym znakiem towarowym? Czy możemy zareklamować, wypromować publicznie naszą aukcję z użyciem cudzego znaku towarowego? Otóż, na szczęście – TAK. Jeżeli w sposób legalny nabyłeś oryginalny towar to masz prawo do dalszego nim obrotu korzystając przy tym ze znaku towarowego, w zasadzie tak jak czyni to uprawniony. Takie wykorzystanie cudzych znaków towarowych, nawet znaków graficznych (np. logo marek) będzie można uzasadnić wyczerpaniem prawa do znaku towarowego.

Prawo do znaku „wyczerpuje się” (=kończy się) w odniesieniu do konkretnego towaru, który został legalnie wprowadzony na dany rynek przez właściciela lub za jego zgodą.

Uprawniony ze znaku towarowego, przy pierwszej sprzedaży swojego towaru oznaczonego tym znakiem traci kontrolę nad kolejnymi etapami obrotu nim.

Używanie cudzego znaku towarowego – warunki wyczerpania prawa do znaku towarowego

Po pierwsze, żeby prowadzić dalszą odsprzedaż w sposób legalny towar musi być wprowadzony na runek przez właściciela znaku – najczęściej producenta bądź za jego zgodą np. przez licencjonowanego dystrybutora czy podmiot powiązany z producentem. Pierwszy krok umieszczenia towaru na rynku musi wykonać uprawniony, czyli np. towar nie może być nabyty (czy skradziony!) bezpośrednio z fabryki produkującej ubrania czy laboratorium danego producenta.

Następnie, towar musi być wprowadzony do obrotu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). Taką zasadę terytorialności wprowadza polska ustawa w odniesieniu do krajowych znaków jak i prawo unijne do znaków wspólnotowych. Wyczerpanie prawa do znaku towarowego nie chroni wobec tego przypadków nabycia towarów np. w Azji i ich odsprzedaży w Polsce i to nawet, gdy ten towar jest oryginalny i wyprodukowany przez właściciela znaku.

Mając zatem pewność, że kupiliśmy towar na obszarze EOG, wprowadzony na rynek przez uprawnionego możemy dalej odprzedawać go i reklamować w celu dalszej odsprzedaży gdyż co do tego danego egzemplarza prawo do znaku już się wyczerpało. Innymi słowy, wraz z momentem ulokowania towaru na rynku właściciel traci możliwość powoływania się na swoje prawo w odniesieniu do tego konkretnego produktu.

Używanie cudzego znaku towarowego w e-commerce

Już wiesz, że na cele odsprzedaży można używać cudzego znaku towarowego i to nie tylko incydentalnie, ale też na większą skalę, gdy trudnisz się tym zawodowo, w celach zarobkowych. Na takiej zasadzie działają właśnie detaliści, a przede wszystkim sklepy internetowe. Jeżeli działasz w branży e-commerce i oferujesz towary innych producentów możesz posługiwać się znakiem towarowym nie tylko w sposób opisowy, ale jesteś uprawniony do wykorzystania znaku graficznego, logo itp. Możesz także promować swoją działalność przy użyciu tego znaku – jednak tutaj uważnie ze znakami renomowanymi, których ochrona jest bardzo rozległa.

Prowadząc działalność jako profesjonalista, warto zawsze zwracać uwagę na źródło pochodzenia towarów tj. czy Twoim kontrahentem jest bezpośrednio producent/ właściciel znaku bądź dystrybutor, który dysponuje zgodą na wprowadzenie towaru do obrotu.

Ciekawym przykładem z orzecznictwa europejskiego w tym kontekście był spór dotyczący odsprzedaży testerów perfum firmy Coty [i]. Otóż, jak chyba wszyscy wiedzą testery nie są przeznaczone do sprzedaży (często widzimy dopisek „not for sale”). Oznacza to, że uprawniony do znaku nie wprowadził testerów na rynek do ich odsprzedaży, one miały wypełniać inne komercyjne zapotrzebowanie. Dlatego też sprzedaż testerów jak i próbek produktów w prawie wszystkich przypadkach będzie niedozwolona.

Ponadto, należy upewnić się czy towar, który chcemy sprzedawać pochodzi z rynku EOG. Może bowiem być problematyczne odsprzedawanie towaru, który nabyłeś np. bezpośrednio z USA czy z rynków azjatyckich bez odpowiedniej zgody uprawnionego do znaku.

Zasada terytorialności nabiera znaczenia szczególnie w przypadkach, gdy dane partie produktów nie są przeznaczone na rynek europejski – mogą różnić się jakością czy być inaczej oznaczone. Duże koncerny często inaczej komunikują się ze swoją klientelą w Europie, inaczej w Azji czy Afryce (inne opakowania, etykiety, czasem nawet inny, dostosowany do potrzeb kulturowych smak produktów) i dlatego należy uszanować taką politykę marki. Ponadto, zastrzeżenie terytorialne obszaru EOG chroni też wypracowane przez dane firmy modele dystrybucji ich produktów.

Używanie cudzego znaku towarowego a sprzeciw właściciela znaku

Wyjątkowo, uprawniony do znaku towarowego powołując się na swoje uzasadnione powody, może zakazać dalszego obrotu pomimo spełnienia wszystkich warunków wyczerpania prawa. Przepisy prawa podają przykład, że właściciel może sprzeciwić się dalszemu obrotowi w szczególności, jeżeli stan towarów ulega zmianie lub pogorszeniu po ich wprowadzeniu do obrotu. Chociaż można by pomyśleć, że skoro nabyłeś produkt legalnie to teraz stanowi on Twoją własność i masz prawo zrobić z nim co zechcesz, to raczej nie będzie dozwolonym dowolne przepakowywanie produktów, zmiana oznakowania, zmiana obowiązkowej informacji o towarze. Należy też wystrzegać się działań, które mogłyby naruszyć renomę znaku towarowego.

Użycie cudzego znaku towarowego powinno zatem odbywać się z poszanowaniem marki i zachowaniem pewnego umiaru – w szczególności jeśli chodzi o znaki towarowe renomowane.

Pamiętaj też, że prawo do znaku towarowego doznaje ograniczenia przez zasadę tzw. informacyjnego użycia znaku przez osoby trzecie. Więcej informacji o informacyjnym znaku towarowym znajdziesz w moim poprzednim tekście dla Lookreatywni.pl: „Informacyjne użycie znaku towarowego – co warto o nim wiedzieć?”.

***

[i] Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 3 czerwca 2010 r. w sprawie C-127/09.

Fot.: Branded, CC BY 2.0

Autorka artykułu: Wioletta Kulińska – aplikantka adwokacka, prawnik w kancelarii Magnusson. „Zajmuję się prawem własności intelektualnej, prawem nowych technologii i prawem konsumenckim. Znaki towarowe to coś, co szczególnie sobie upodobałam.”