Moda na pisanie książek wśród znanych i podziwianych trwa w najlepsze. Wydaniem książki w ostatnich miesiącach mogą pochwalić się m.in. Ilona Felicjańska („Wszystkie odcienie czerni”), Karolina Korwin Piotrkowska („Bomba”, „Ćwiartka raz”), Ewa Kasprzyk („Mił.ość”) czy Katarzyna Pakosińska („Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska”). Książki aktorek i celebrytek rozchodzą się jak „świeże bułeczki”. Wielu przynoszą szybki zarobek i wzrost popularności. Mogłoby się więc wydawać, że publikacja to jeden z najlepszych pomysłów na rozgłos i podtrzymanie statusu bycia cały czas „na topie”. Rozgłos – owszem. W żadnym jednak razie wydanie książki nie gwarantuje „gwieździe” kolejnego kroku w drodze na szczyt. Wręcz przeciwnie – jak pokazuje historia książki Pani Katarzyny Pakosińskiej – publikacja może również zapewnić artyście kilka sporych kroków w tył. Dlaczego?

„Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska”

Książkę Pani Katarzyny Pakosińskiej – „Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska” – wydało wydawnictwo Pascal w listopadzie ubiegłego roku. Sprzedaż miała się bardzo dobrze i pewnie miałaby się tak w dalszym ciągu, gdyby przypadkowo publikacja nie trafiła w ręce Pana Artura Bińkowskiego – podróżnika i współautora bloga podróżniczego „Oblicza Gruzji”. Bloger nie krył swojego oburzenia, gdy okazało się, że duża część tekstów w „Książce pakosińsko-gruzińskiej” to fragmenty bloga „Oblicza Gruzji”. Pan Bińkowski postanowił upomnieć się o swoje prawa, a przy tym dokładnie wskazać wszystkie „zapożyczenia” i skopiowane fragmenty. Na początku tego roku podróżnik opublikował dokładną „galerię plagiatową”, w której udawadnia, że Pani Katarzyna Pakosińska bezprawnie czerpała nie tylko z fragmentów współtworzonego przez niego bloga, ale również z innych źródeł (m.in. z książki „Dzieje Morza Martwego” Charles’a King’a czy z fragmentów Wikipedii). Dowody zebrane przez blogera nie pozostawiają wątpliwości: duża część książki autorstwa Pani Katarzyny Pakosińskiej to plagiat.

Czym jest plagiat? W jaki sposób bloger może się przed nim bronić? I czy autorowi tekstów (lub zdjęć) przysługują jakieś środki prawne, którymi może się posłużyć w celu dochodzenia swoich praw?

Plagiat = złodziejstwo intelektualne

Plagiat to pewnego rodzaju złodziejstwo intelektualne czy artystyczne, korzystanie bez zezwolenia z rezultatów cudzego wysiłku twórczego (…) pozbawienie twórcy prawa do autorstwa dzieła (J. Barta, Plagiat muzyczny, ZNUJ PWiOWI 1978, nr 17, s. 45).

Treści publikowane na blogu (teksty lub zdjęcia) są – o ile tylko można je uznać za przejaw twórczej działalności człowieka o cechach oryginalności i indywidualności – utworami chronionymi przez prawo autorskie. Ogólna zasada mówi, że prawa autorskie powstają na rzecz tego, kto stworzył utwór (a więc twórcy).

twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu (art. 17 pr.aut.)

Tylko twórcy przysługuje prawo do korzystania i rozporządzania utworem na wszystkich polach eksploatacji (tzw. monopol autorski). Prawo do korzystania i rozporządzania tekstami publikowanymi na blogu „Oblicza Gruzji” posiadają zatem tylko jego autorzy – Pan Artur Bińkowski i Pani Anna Janicka-Galant. Każdy przypadek wykorzystywania tekstów lub zdjęć autorstwa twórców bloga „Oblicza Gruzji” (lub każdego innego blogera) bez ich zgody będzie działaniem bezprawnym.

Plagiat a prawo cytatu

Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych przewiduje pewien „wyjątek” od ogólnej zasady monopolu autorskiego. Jest nim tzw. „prawo cytatu”, o którym mówi art. 29 pr. aut.:

Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnieniem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości (art. 29 ust. 1 pr. aut.)

Prawo cytatu to nic innego jak zgodne z prawem inkorporowanie „urywków utworów” lub całości „drobnych utworów” do nowego dzieła.

Zastanawiasz się pewnie, dlaczego przypadek kopiowania fragmentów cudzych „utworów” do książki Pani Katarzyny Pakosińskiej nie może zostać podciągnięty pod działanie w ramach prawa cytatu? Przecież w „Książce pakosińsko-gruzińskiej” znalazły się „tylko” fragmenty tekstów autorstwa twórców bloga „Oblicza Gruzji”.

Zgodnie z prawem autorskim cytat musi być rozpoznawalny – musi być tak oznaczony, aby przeciętny odbiorca wiedział, kiedy zapoznaje się z utworem autora posługującego się cytatem, a kiedy z fragmentem cytowanym. Autorka książki nie oznaczyła użytych fragmentów prawidłowo – nie podała informacji ani o ich autorze, ani o źródle wykorzystanego fragmentu. Jej działanie nie mieści się zatem w ramach określonych w art. 29 pr. aut.

Plagiat – jak się bronić?

W sytuacji popełnienia plagiatu dochodzi do naruszenia zarówno autorskich praw osobistych (naruszenie prawa do autorstwa utworu), jak i autorskich praw majątkowych.

Ochronę osobistych praw autorskich reguluje art. 78 pr. aut., zgodnie z którym:

Twórca, którego autorskie prawa osobiste zostały zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania. (…) Jeżeli naruszenie było zawinione, sąd może przyznać twórcy odpowiednią sumę pieniężną tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę lub – na żądanie twórcy – zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny.

Ochronę autorskich praw majątkowych reguluje zaś art. 79 pr. aut. Uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa:

  • zaniechania naruszania,
  • usunięcia skutków naruszenia,
  • naprawienia szkody na zasadach ogólnych albo poprzez zapłatę sumy pieniężnej odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu.

„Stosowne wynagrodzenie” to najczęściej wysokość tzw. opłaty licencyjnej, jaką należałoby zapłacić za uzyskanie zgody twórcy na korzystanie z jego tekstu lub zdjęcia.

Oprócz odpowiedzialności cywilnej osoba, która dopusiła się plagiatu musi liczyć się również z odpowiedzialnością karną. Zgodnie bowiem z treścią art. 115 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

„Kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3”.

Ignorantia iuris nocet

W wywiadzie udzielonym dla pisma „Grazia” Pani Katarzyna Pakosińska przyznała się do błędów. Zastrzegła jednak, że nie popełniła ich z premedytacją, a niektórych fragmentów nie oznaczyła „omyłkowo”. Ubolewanie nad sprawą plagiatu wyraziło również wydawnictwo Pascal (oświadczenie wydawnictwa „Pascal” w sprawie książki „Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska” możesz przeczytać tutaj). Czy wyrażenie skruchy i ubolewania ze strony zarówno autorki książki, jak i wydawnictwa okaże się wystarczające do uniknięcia odpowiedzialności za bezprawne działanie? Niestety nie. Ignorantia iuris nocet (łac. nieznajomość prawa szkodzi).

AKTUALIZACJA: Plagiat. Finał sprawy

Z informacji przekazanych nam 16 stycznia 2015 roku przez Panią Annę Janicką-Galant, współautorkę bloga „Oblicza Gruzji”, dowiedzieliśmy się, że sprawa bezprawnego wykorzystania obszernych fragmentów tekstów podróżników w książce Katarzyny Pakosińskiej zakończyła się polubownie. W grudniu 2014 roku autorzy bloga „Oblicza Gruzji” podpisali z wydawnictwem PASCAL satysfakcjonujące porozumienie. 23 grudnia 2014 roku wydawnictwo PASCAL na swoim profilu firmowym na Facebooku zamieściło przeprosiny o treści:

Wydawnictwo Pascal przeprasza za to, że w książce autorstwa Katarzyny Pakosińskiej „Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska” wykorzystane zostały, bez wiedzy pani Iwony Anny Janickiej-Galant oraz pana Artura Bińkowskiego, fragmenty prowadzonego przez nich serwisu „Oblicza Gruzji”.

15 stycznia 2015 roku wydawnictwo PASCAL opublikowało przeprosiny również pod opisem książki Pani Katarzyny Pokosińskiej (tutaj). Wydawnictwo PASCAL zobowiązało się również do usunięcia fragmentów tekstów twórców strony „Oblicza Gruzji” z kolejnych  (ewentualnych) wydań książki „Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska” Katarzyny Pakosińskiej.

***

Fot.: zdjęcie pochodzi z banku zdjęć Fotolia