Podczas Milan Fashion Week we wrześniu 2014 r. Jeremy Scott – dyrektor kreatywny włoskiego domu mody Moschino zaprezentował swoją najnowszą kolekcję na wiosnę/lato 2015. Różowa, plastikowa estetyka balansująca na graniczy kiczu i mody nie pozostawiała złudzeń – nową muzą kontrowersyjnego projektanta została ikona pop-kultury – lalka Barbie. Czy Jeremy Scott musiał zwrócić się do największego producenta zabawek na świecie z prośbą o udzielenie mu zgody na wykorzystanie wizerunku lalki Barbie? A może działania dyrektora kreatywnego Moschino mieściły się w zakresie dozwolonej inspiracji?

Ikona popkultury

Barbie, a właściwie Barbara Millicent Roberts, po raz pierwszy zaprezentowana została 9 marca 1959 roku podczas targów zabawek American International Toy Fair. Jej ówczesny wizerunek znacząco odbiegał od tego, który znamy dzisiaj. Pierwsza lalka Barbie była o 6 cm niższa od jej obecnej wersji, miała na sobie elegancki, jednoczęściowy kostium kąpielowy w czarno-białe pasy i czarne klapki na obcasie. W pierwotnej wersji Barbie pochodziła z niewielkiego miasteczka Willows w stanie Wisconsin, dopiero pod koniec lat 90. przeniosła się do Nowego Jorku i stała się wielkomiejską dziewczyną.

Twórczynią lalki Barbie jest Ruth Handler – córka polskich emigrantów żydowskiego pochodzenia Jakuba i Idy Moskowiczów, żona jednego z założycieli firmy Mattel. Ruth obserwując swoją córkę Barbarę (Barbie to zdrobnienie jej imienia) zauważyła, że dziecko wyjątkowo chętnie bawi się przebierając papierową lalkę w kobiece stroje. Ruth zaprezentowała swój pomysł na lalkę-kobietę mężowi, ale ten projekt innowacyjnej zabawki odrzucił – jak większość ówczesnych producentów zabawek uważał bowiem, że najlepszą zabawką dla małej dziewczynki jest pulchny bobas. Przedsiębiorcza Handler nie dała jednak za wygraną. Z wycieczki do Niemiec Ruth przywiozła do domu Bild Lilli – produkowaną w Niemczech od 1955 r. lalkę o kobiecych kształtach i pokazała ją mężowi jako przykład lalki, której brakuje w USA. Tym razem pomysł przypadł do gustu nie tylko Panu Handlerowi ale również pozostałym właścicielom firmy Mattel. Przeczuwając duży sukces nowej zabawki firma Mattel wykupiła prawa do Bild Lilli i w ten sposób pozbyła się jedynej konkurencji. Rozpoczęcie produkcji lalki Barbie okazało się strzałem w dziesiątkę. Tylko w pierwszym roku sprzedano w Stanach Zjednoczonych 350 tysięcy lalek.

Firma Mattel – największy producent zabawek na świecie – do dnia dzisiejszego jest jedynym producentem i właścicielem praw do najsłynniejszej lalki na świecie. Czy wykorzystanie wizerunku lalki Barbie w najnowszej kolekcji Moschino nie naruszyło praw firmy Mattel? Czy Jeremy Scott musiał zwrócić się do największego producenta zabawek na świecie z prośbą o udzielenie mu zgody na wykorzystanie wizerunku lalki Barbie? A może działania dyrektora kreatywnego Moschino mieściły się w zakresie dozwolonej inspiracji?

Inspiracja a prawo autorskie

W dzisiejszym zglobalizowanym świecie trudno wyobrazić sobie jakikolwiek przejaw twórczej działalności człowieka całkowicie pozbawiony odniesień do dzieł powstałych wcześniej. O inspiracji dziełem wcześniejszym możemy mówić z pewnością w odniesieniu do najnowszej kolekcji Moschino – lalka Barbie i jej charakterystyczny styl bez wątpienia stał się inspiracją do stworzenia nowej kolekcji włoskiego domu mody.

Styl nie jest przedmiotem prawa autorskiego i nie podlega jego ochronie. Dlatego utwór stworzony na podstawie jakiegoś określonego „stylu” (czyli zespołu cech pozwalających przyporządkować dzieło do określonej epoki, nurtu w kulturze, postaci lub twórcy) stanowi najczęściej samoistne dzieło inspirowane. Utwór inspirowany jest samodzielnym dziełem, który posiada cechy indywidualnej twórczości artystycznej jego autora. Inspiracja drugim utworem stanowi tylko bodziec, pewien rodzaj natchnienia do realizacji własnego pomysłu. Twórca utworu inspirowanego dysponuje pełnią praw autorskich do swojego dzieła i może nim swobodnie rozporządzać. Zgoda autora dzieła pierwotnego na rozporządzanie i korzystanie z dzieła inspirowanego nie jest konieczna.

wykorzystanie cudzego pomysłu, a nawet imion z cudzego utworu, przy oryginalnej treści nowego dzieła nie stanowi jeszcze opracowania cudzego utworu, ale własny oryginalny utwór

Barbie a znak towarowy

A co z ochroną własności przemysłowej? „Barbie” to przecież chroniony na całym świecie znak towarowy (zarejestrowany w Polsce już na początku lat 90. ubiegłego wieku). Czy najnowsza kolekcja Moschino nie jest naruszeniem praw do znaku towarowego firmy Mattel? W kolekcji autorstwa Jeremy’ego Scotta ani razu nie pojawia się nazwa „Barbie”. Na różowych strojach stworzonych dla włoskiego domu mody jedynym znakiem towarowym, jaki się pojawia jest znak Moschino (video z ostatniego pokazu Moschino możesz zobaczyć tutaj).

Romans biznesu z modą

O tym, że firma Mattel nie ma nic przeciwko działaniom dyrektora kreatywnego Moschino świadczy jeszcze jedna rzecz – specjalnie dla wzmocnienia promocji najnowszej kolekcji Moschino firma Mattel stworzyła wyjątkowy model lalki Barbie, która ubrana jest w różowy kostium projektu Jaremy’ego Scotta dla włoskiego domu mody. Mattel to kolejne – po sieci McDonald’s – przedsiębiorstwo, która docenia działania domu mody Moschino i traktuje je jako świetną reklamę dla swojej marki.

To zresztą nie pierwsza sytuacja, gdy ikona popkultury i najsławniejsza lalka na świecie zostaje doceniona przez projektantów. Z okazji 50-tych urodzin lalki Barbie w 2009 r. przygotowano specjalnie na jej cześć pokaz mody podczas Nowojorskiego Tygodnia Mody (który możesz zobaczyć tutaj). Wyjątkowo na tę okazję stroje dla lalki Barbie przygotowało 50 najlepszych projektantów na świcie m.in. Calvin Klein oraz Diane von Furstenberg.

***

Fot.: Say Ciao: Tommy Ton’s in Milan, autor: Tommy Ton, Style.com