Urząd Patentowy odmówił rejestracji znaku towarowego „Pożar w Burdelu”. Powód? Nazwa narusza dobre obyczaje. „To przesadna zapobiegliwość” – skomentowała sprawę Małgorzata Omilanowska, minister kultury. Kiedy znak towarowy jest sprzeczny z dobrymi obyczajami? Na co należy uważać chcąc zarejestrować znak towarowy?

Znak towarowy – wymogi formalne i wyłącznie

Zgodnie z brzmieniem art. 120 ustawy Prawo własności przemysłowej:

znak towarowy to każde oznaczenie, które można przedstawić w sposób graficzny, jeżeli oznaczenie takie nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa

Znakiem towarowym może być pojedyncze słowo (znak słowny, np. nazwa przedsiębiorstwa „Onet”, a także nazwisko: Nazwisko jako znak towarowy), grafika czy rysunek (znak graficzny), połączenie grafiki i nazwy (znak słowno-graficzny, na przykład logo), ornament, kompozycja kolorystyczna (Czy kolor różowy może być znakiem towarowym?), forma przestrzenna (na przykład pojemniczek na jogurt), a nawet melodia lub zapach.

Z art. 120 ustawy Prawo własności przemysłowej dowiadujemy się, że – co do zasady – „każde” oznaczenie może zostać zarejestrowane jako znak towarowy, jeśli tylko posiada ono zdolność odróżniającą (więcej o zdolności odróżniającej przeczytasz w tekście Jak ochronić logo?), nadaje się do odróżnienia towarów jednego przedsiębiorstwa od innego i które można przedstawić w formie graficznej. Od zasady tej prawo przewiduje jednak szereg wyjątków. Jakich?

Urząd Patentowy nie udzieli rejestracji na oznaczenia:

  • których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich;
  • które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami;
  • które ze swej istoty mogą wprowadzać w błąd odbiorców, w szczególności co do charakteru, właściwości lub (…) pochodzenia geograficznego towaru. (art. 131 PWP).

Znak towarowy a dobre obyczaje

Urząd Patentowy RP odmówił rejestracji nazwy „Pożar w Burdelu”, ponieważ ekspert Urzędu Patentowego uznał oznaczenie „Pożar w Burdelu” za wulgarne i ocenił je jako naruszające dobre obyczaje. Warto podkreślić, że miał do tego całkowite „prawo”:

Nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami (art. 131 PWP)

Decyzja o odmowie udzielenia prawa z rejestracji nazwie „Pożar w Burdelu” opierała się zatem na konkretnym przepisie ustawy. Z całą pewnością nie może być tutaj mowy o jakiekolwiek cenzurze (dla przypomnienia: „cenzura to: „kontrola publicznego przekazywania informacji, ograniczająca wolność publicznego wyrażania myśli i przekonań”, „świadome wprowadzenie w błąd poprzez selektywny dobór zazwyczaj masowo rozpowszechnianych informacji”).

Kiedy oznaczenie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami? Kiedy korzystanie ze znaku towarowego nie odpowiada ogólnie przyjętemu pojęciu moralności. Interpretacja powinna za każdym razem uwzględniać obiektywne i aktualnie uznawane wartości zasługujące na społeczną aprobatę w danym środowisku lub grupie. Za „niemoralne” ekspert uznał słowo „burdel”, które potocznie używane jest na określenie domu publicznego (miejsca świadczenia usług seksualnych za pieniądze). Świadczenie usług seksualnych za pieniądze (chociaż niezabronione przez polskie prawo) uznawane w Polsce za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i moralnością.

Znak towarowy – inne przeszkody rejestracyjne

Prawa ochronnego na znak towarowy nie uzyska oznaczenie, które nie tylko jest sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami ale również narusza prawa majątkowe lub osobiste osób trzecich lub może wprowadzać odbiorców w błąd.

Jak należy rozumieć „wprowadzenie odbiorców w błąd”? Jako sytuację powstania u klienta błędnego przekonania co do związku producenta danego towaru lub usługi opatrzonej znakiem towarowym z towarem lub usługą opatrzoną oryginalnym znakiem towarowym producenta.

Urząd Patentowy RP nie udzieli również prawa ochronnego na oznaczenie, które zgłoszone zostało do Urzędu w złej wierze, zawiera nazwę, skrót nazwy „Rzeczypospolitej Polskiej” bądź jej symbole (godło, barwy lub hymn), nazwy polskich miast lub województw lub zawiera nazwy lub symbole narodowe innych państw.

Prawa ochronnego z rejestracji nie uzyska również oznaczenie, które stało się nazwą ogólnoinformacyjną, o czym więcej przeczytasz w tekście Generyczne znaki towarowe.

Znak towarowy – prawo a rzeczywistość

Dobre obyczaje” jako jedno z prawniczych pojęć niedookreślonych może być interpretowane mniej lub bardziej liberalnie. Myślę, że w tym konkretnym przypadku ekspert Urzędu Patentowego powinien jednak wziąć pod uwagę fakt, że „Pożar w Burdelu” to satyryczna nazwa grupy teatralno-kabaretowej z Warszawy, której znakiem rozpoznawczym są właśnie odważne, żartobliwe spektakle z satyrą w tle.

“Burdelarze rozpychający się po Warszawie od kilkunastu miesięcy to z jednej strony wysmakowany, dopieszczony literacki kabaret, z drugiej – przekraczająca granice dobrego smaku polityczno-obyczajowa jazda po bandzie” – tak o kabarecie „Pożar w Burdelu” napisał Marcin Meller.

Podpisuję się również pod słowami minister Małgorzaty Omilanowskiej:

język polski ma tę urodę, że niektóre słowa, uważane czasami za wulgarne – choć akurat chyba to pojawiające się w nazwie teatru [„Pożar w Burdelu”] nie jest aż tak wulgarne – czynią go dźwięcznym, soczystym, dosadnym, dobitnym i budzącym większe emocje

Czy „Pożar w Burdelu” może odwołać się od decyzji Urzędu Patentowego? Tak. Grupa może złożyć sprzeciw na decyzję UPRP o odmowie rejestracji i  powalczyć raz jeszcze o rejestrację swojej nazwy. Trzymam kciuki.

***

Zobacz także: Je suis Charlie a granice legalnej satyry

„Hipster of Revolution” Piosenka z „Nocy w Pałacu”, VIII odcinka Pożaru w Burdelu: