Świadomość istnienia praw własności intelektualnej (chociażby na bardzo ogólnym poziomie) jest coraz większa. Wiadomo już, że istnieją „jakieś prawa własności intelektualnej” i warto wiedzieć jak z nich korzystać. Problem pojawia się w momencie, gdy chcemy dokonać realnego zastosowania tej wiedzy.

Przystanek 1. Prawo autorskie

Jako pierwsza potrzeba zainteresowania się prawem własności intelektualnej pojawia się najczęściej w sytuacji, gdy klient chce nabyć od startupu prawa autorskie i prosi (o zgrozo!) o przedstawienie mu stosownej umowy. Albo, scenariusz odwrotny, podsuwa startupowi umowę, w której znajdują się różnego rodzaju oświadczenia, zobowiązania oraz niemałe kary umowne. Wtedy zapala się czerwona lampka i rozpoczyna nerwowe szukanie nazwiska prawnika „od praw autorskich”.

Przystanek 2. Prawo własności przemysłowej

Świadomość istnienia praw własności przemysłowych (to właśnie do tych praw zaliczamy znak towarowy czy patent) przychodzi z reguły później. Pojawia się ona najczęściej wtedy, gdy założyciele startupu zauważają, że jednym z najważniejszych składników ich firmy jest „innowacyjne rozwiązanie” i należałoby je chronić. Jako pierwszy pojawia się pomysł „opatentowania” rozwiązania. Następuje pośpieszne przeszukiwanie sieci w odpowiedzi na pytanie „jak uzyskać patent?” oraz „ile kosztuje patent?”. Po dokonaniu szybkiej kalkulacji najczęściej okazuje się, że patent jest zbyt drogi (lub „zdecydowanie zbyt drogi”), szczególnie gdy chcemy uzyskać wyłączność na korzystanie z danego rozwiązania również poza granicami naszego kraju.

Na tym etapie zazwyczaj mają miejsce dwa scenariusze.

  • Pierwszy: startup przerażony wizją wysokich kosztów uzyskania patentu rozpoczyna intensywne poszukiwania inwestora, który mógłby pokryć wydatki związane z uzyskaniem patentu.
  • Drugi (bardziej optymistyczny scenariusz): Startup nie poprzestaje na pierwszych, wyszukanych pośpiesznie w sieci informacjach i szuka dalej odpowiedzi na pytanie o to, jak ochronić i wykorzystać potencjał swojej własności intelektualnej.

Przystanek 3. Prawo własności intelektualnej w startupie

Po dłuższych poszukiwaniach okazuje się, że sposobów ochrony własności intelektualnej (poza patentem) jest wiele i ich uzyskanie wcale nie jest kosztowne. Jak zatem skutecznie i bez ponoszenia wysokich nakładów finansowych chronić markę startupu, aplikację mobilną czy know-how (rozwiązanie techniczne)?

Znak towarowy

O znaku towarowym warto pomyśleć już na początku rozwijania własnej marki. Znakiem towarowym może być zarówno logo firmy, jak i jej nazwa, slogan reklamowy czy hasztag. Co więcej, znakiem towarowym może być również film lub nagranie (ruchomy znak towarowy), charakterystyczny kształt opakowania produktu (przestrzenny znak towarowy) lub dżingiel (dźwiękowy znak towarowy). Do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy niezbędna jest rejestracja znaku w Urzędzie Patentowym. Koszt uzyskania 10-letniej ochrony na znak towarowy na terenie naszego kraju zaczyna się już od 850 zł (450 zł – kosz zgłoszenia znaku + 400 zł –opłata za 10-letni okres ochrony). Przyznanie prawa ochronnego na znak towarowy na okres 10 lat na terenie UE zaczyna się już od 850 EUR.

Aplikacja mobilna

Aplikacja mobilna może być chroniona jako utwór prawa autorskiego (program komputerowy) pod warunkiem, że posiada cechy indywidualności i oryginalności oraz została w jakikolwiek sposób ustalona…

Ciąg dalszy artykułu znajdziecie pod tym linkiem w serwisie MAMSTARTUP.

***

fot. unsplash.com