Pod koniec września w budynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie odbył się finał Startup Hub Warsaw – programu inkubacyjnego dla międzynarodowych talentów high-tech. Program Startup Hub Warsaw wystartował wiosną br., a jego celem było wyłonienie 20 najlepszych startupów regionu Europy Środkowo-Wschodniej, które otrzymały  wszechstronny trening od naukowych, startupowych i inwestycyjnych mistrzów, a ponadto laureat aż 30 000 zł na rozwój projektu. O szczegółach programu opowiadał mi kilka miesięcy temu Maciek Sadowski – współzałożyciel i CEO Startup Hub Poland – fundacji, która była głównym organizatorem programu Startup Hub Warsaw w wywiadzie Kreatywnie o biznesie #7: O znaczeniu IP dla rozwoju startupu.

Podczas finału programu Startup Hub Warsaw miałam okazję nie tylko poznać zwycięzców programu oraz jedne z najciekawszych oraz najprężniej rozwijających się projektów high-tech i bio-tech regionu ale również spotkać wyjątkowe kobiety – założycielki dynamicznie rozwijających się startupów, m.in.: Sarę Berent z Neo-Ecology oraz Urszulę Wójtowicz z PelviFly. Co founderki najciekawszych projektów programu Startup Hub Warsaw powiedziały mi o swoim pomyśle na startup, roli własności intelektualnej w rozwoju ich biznesu oraz o sposobach na komercjalizację swojej własności intelektualnej? Przedstawiam Wam inspirujący wywiad z Sarą Berent – pomysłodawczynią projektu NEO-Ecology.

Cześć Sara, jak wytłumaczyłabyś przeciętnemu Kowalskiemu czym zajmuje się projekt NEO-Ecology?

NEO-Ecology dotyczy technologii ochrony roślin i żywności opartej na mieszance olejków eterycznych. Używając dopracowanej w laboratorium kompozycji, można skutecznie chronić żywność pochodzenia roślinnego na każdym etapie łańcucha produkcji – podczas uprawy na polu, w formie oprysku; później w trakcie przechowywania i transportu; by skutecznie przedłużać jej przydatność do spożycia w aktywnym opakowaniu. Nasza technologia jest przyjazna środowisku, wysoce efektywna oraz wiąże się z niskimi kosztami produkcji – dzięki czemu stanowi innowacyjne i przyszłościowe rozwiązanie dla przemysłu spożywczego i rolnictwa.

Jak pojawił się pomysł na rozwój biznesu opierającego się na wpływie olejków eterycznych na patogeny roślinne?

Projekt ten zaczął się jako projekt naukowy – moje badania w laboratorium rozpoczęły się w formie dwutygodniowego stażu, który zainicjowała dla mnie moja szkoła, III Liceum Ogólnokształcące w Gdyni. Potem, dzięki obiecującym wynikom, mimo upływu dwóch tygodni, zostałam w laboratorium na dużo dłużej… ponad dwa lata, by dalej rozwijać swój projekt. Pojawiałam się z moim projektem na różnych konkursach naukowych – jedną z nagród, jakie otrzymałam podczas Specjalnej Edycji Explory był mentoring firmy PwC – współpraca z moim mentorem Michałem Przybylskim trwa do dzisiaj i wspólnymi siłami zmieniamy wyniki moich badań w koncepty biznesowe.

Dla jakiej grupy docelowej skierowane są Wasze działania?

Nasz projekt nadal jest we wczesnej fazie rozwoju, jednak tworząc naszą strategię komercjalizacji, skupiamy się na razie na klientach B2B. Chcemy zaoferować rozwiązania dla producentów żywności, firm transportowych, ośrodków przechowalniczych i detalistów.

W planach mamy jednak rozszerzenie naszej działalności i wprowadzenie na rynek produktów B2C, których używać będą mogli zwykli konsumenci, by chronić żywność i rośliny w domu.

Jaką rolę w rozwoju NEO-Ecology odgrywa własność intelektualna? Czy podejmujecie aktywne działania zmierzające do ochrony Waszej własności intelektualnej? Jeśli tak – to jakie?

14689236_1078951565558794_778931452_oFundamentem NEO-Ecology jest opracowana w laboratorium technologia – ochrona patentowa stanowi więc jedną z najważniejszych metod ochrony wartości naszego start-upu. Aktywnie współpracujemy z rzecznikiem patentowym i planujemy naszą strategię patentową. Bardzo dokładnie sprawdzamy czystość patentową naszych kompozycji, by efektywnie chronić nasze pomysły, nie naruszając przy tym praw patentowych innych producentów. Przemyślana ochrona intelektualna umożliwi nam działanie operacyjne w różnych segmentach rynku, dalszy rozwój i wprowadzanie kolejnych produktów.

Jaki masz pomysł na komercjalizację projektu?

Aktualnie skupiamy się na rozwiązaniach B2B, opartych na licencyjnym modelu biznesowym, który zakłada współprace z obecnymi na rynku partnerami w zakresie trzech segmentów rynku – biopestycydów, aktywnych opakowań oraz środków dezynfekcyjnych. Mamy jednak w planach wprowadzenie na rynek produktu pod znakiem marki NEO-Ecology – środka przedłużającego przydatność do spożycia Shelf-Life Extender, dedykowanego dla sklepów spożywczych i supermarketów oferujących świeże warzywa i owoce.

Chcemy również, aby nasza działalność obejmowała zwiększanie świadomości z zakresu ekologii, prawidłowego żywienia i ochrony środowiska – tak, by NEO-Ecology była nie tylko marką produktu, ale stała się znakiem jakości zdrowej żywności.

Co mogłabyś doradzić wszystkim tym, którzy zajmują się badaniami ale nie mają odwagi, aby pokazać wyniki swoich prac światu i zacząć je komercjalizować?

W realizacji mojego projektu naukowego, z pewnością pomogła mi doza życiowej bezczelności – nie bójcie się pytać, nie wstydźcie się prosić. Swoje badania zaczęłam będąc jeszcze w liceum, więc dość wcześnie –  nigdy nie doszłyby one do skutku, gdybym nie poszła do dyrekcji mojego liceum i nie poprosiła o staż w laboratorium. Nie jest łatwo prowadzić wielki projekt naukowy, a co dopiero zmieniać go w biznes, kiedy ma się zaledwie 20 lat – ale niezależnie od trudności, jakie pojawią się po drodze, nie wolno rezygnować. Uczucie, kiedy widzisz jak twój projekt wychodzi z laboratorium i staje się rozwiązaniem komercyjnym, jest bezcenne – dokłada się w ten sposób cegiełkę do zmiany świata, i to jest niesamowite!

Dziękuję za rozmowę:-)

***

grafika autorstwa kerdkanno pochodzi z banku zdjęć Fotolia

Już za kilka dni wywiad z kolejną inspirującą founderką – Urszulą Wójtowicz z PelviFly.