Przedwczoraj (19 października 2015 r.) opublikowano ustawę z dnia 11 września 2015 r. o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy o grach hazardowych*. Nowelizacja ta wprowadza istotne zmiany w przepisach normujących tzw. dozwolony użytek chronionych utworów. Niestety, jakość nowelizacji pozostawia sporo do życzenia. Dlaczego?

„Duża” nowelizacja prawa autorskiego a prawo cytatu

Pierwszym przepisem, który wymaga krytycznej analizy jest art. 29, który reguluje tzw. prawo cytatu. Zgodnie z tym przepisem:

wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości.

Już na pierwszy rzut oka widać, że prawidłowe pod względem logicznym odczytanie intencji ustawodawcy będzie trudne. Ustawodawca w ostatniej części omawianego przepisu posłużył się dwukrotnie spójnikiem „lub”, co praktycznie uniemożliwia jednoznaczne określenie czy cel jaki uzasadnia korzystanie z utworów musi jednocześnie spełniać dwie przesłanki tj. musi być uzasadniony jedną z przesłanek jaką jest wyjaśnienie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa oraz drugą z przesłanek jednocześnie tj. nauczaniem lub prawami gatunku twórczości czy wystarczy spełnienie tylko jednej z tych przesłanek. Ponadto, zakres przedmiotowy przepisu, czyli ta część przepisów odnosząca się do utworów z jakich można korzysta, nie została zredagowana starannie.

Należy zauważyć, że korzystanie z rozpowszechnionych utworów plastycznych i fotograficznych możliwe jest tylko w całości, natomiast inne utwory mogą być wykorzystywane w urywkach lub w całości (w przypadku drobnych utworów). Oznacza to, że nie wolno korzystać w ramach prawa cytatu z urywek utworu fotograficznego np. części zdjęcia nawet jeżeli cel takiego korzystania będzie zgodny z ustawowymi celami prawa cytatu.

Kolejnym przepisem, którego interpretacja będzie w praktyce skomplikowana jest art. 31. Zgodnie z ust. 1 tego przepisu:

wolno korzystać z utworów podczas ceremonii religijnych oraz oficjalnych uroczystości organizowanych przez władze publiczne, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie pośrednio lub bezpośrednio korzyści majątkowej.

Brak w ustawie definicji oficjalnych uroczystości organizowanych przez władze państwowe, dlatego też prawidłowe odczytanie tego pojęcia jest utrudnione. Ponadto, nie wiadomo dla kogo korzystanie z utworów ma nie łączyć się z uzyskaniem korzyści majątkowych. Czy maja być to zgromadzona na uroczystości publiczność czy organizator? Na to pytanie przepis również nie odpowiada. Z pewnością jednak, z uwagi na charakter dozwolonego użytku jako wyjątku od praw wyłącznych autorów, interpretacja tego przepisu nie może być rozszerzająca.

W szczególności nie można przyjąć, że korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku z art. 31 ust. 1 ma miejsce podczas uroczystości organizowanych przez władze publiczne, które to uroczystości nie mają charakteru oficjalnego. Nie można również przyjąć, że każde wydarzenie organizowane przez władzę publiczną będzie automatycznie wypełniało przesłanki z omawianego przepisu. Jeżeli wydarzenie nie będzie organizowane w związku z konkretną uroczystością, a będzie jedynie imprezą rozrywkową, to powołanie się na art. 31 ust. 1 będzie nieuprawnione.

„Duża” nowelizacja prawa autorskiego a dozwolony użytek

Nie można również pominąć nowego art. 292. Stosownie do tego przepisu:

wolno w sposób niezamierzony włączyć utwór do innego utworu, o ile włączony utwór nie ma znaczenia dla utworu, do którego został włączony.

Ideą tego przepisu jest unormowanie takiej sytuacji, w której w innym utworze wykorzystany został inny utwór, ale to wykorzystanie nastąpiło w sposób niezamierzony. Trudno jednak mówić o tym, że aktywność jaką jest włączenie utworu do innego utworu miała miejsce w sposób niezamierzony. Jeżeli ktoś podejmuje pewne działanie (aktywność) mające na celu wykorzystanie utworu w innym utworze, to nie można mówić o brak zamiaru po stronie tej osoby. Wydaje się, że prawidłowe oddanie idei ustawodawcy wyrażonej w tym przepisie powinno odnosić się do zamiaru osoby wykorzystującej utwór i określać, że takie wykorzystanie utworu nastąpiło pomimo braku jej aktywności lub działania, czyli zamiaru nakierunkowanego na wykorzystanie utworu.

Przykładowo, o niezamierzonym wykorzystaniu utworu w innym utworze można mówić ma w przypadku transmisji telewizyjnej na żywo, podczas której w tle występującego reportera słychać muzykę. Reporter nie ma zamiaru wykorzystać muzyki w programie telewizyjnym, ale dzieje się tak pomimo braku jego aktywności w tym zakresie.

Dozwolony użytek po nowelizacji prawa autorskiego – podsumowanie

Podsumowując, „duża” nowelizacja prawa autorskiego nie została przygotowana dokładnie i precyzyjnie. Nowe przepisy pozostawiają wiele wątpliwości interpretacyjnych, które będą sprawiały wiele praktycznych problemów.

*Dz. U. 2015 poz. 1693

***

O „dużej” nowelizacji prawa autorskiego przeczytasz także w tekście Ewy Fabian.

fot.: unsplash