Inspiracja czy plagiat w fotografii – gdzie leży granica? Fotograficzny Mastermind #57

Opublikowano

Inspiracja czy plagiat w fotografii – gdzie leży granica? W dzisiejszym, wirtualnym świecie mamy dostęp do niezliczonej ilości prac, które mogą stanowić inspirację dla innych twórców. Nic dziwnego, że utwór inspirowany zaliczany jest do najczęściej spotykanych utworów tworzonych każdego dnia przez twórców na całym świecie. Podczas wczorajszego spotkania online z cyklu Fotograficzny Mastermind rozmawialiśmy o tym gdzie leży granica pomiędzy inspiracją a naruszeniem praw autorskich.

Inspiracja z punktu widzenia prawa autorskiego

Utwór inspirowany to – najprościej rzecz ujmując – taki utwór, który powstał pod wpływem inspiracji dziełem innego twórcy. Jak należy rozumieć ową „inspirację”? Przede wszystkim jako psychologiczno-emocjonalny „bodziec” do stworzenia nowego dzieła. Inspiracja drugim utworem powinna stanowić jedynie pewnego rodzaju natchnienie, impuls do realizacji własnego, autorskiego dzieła.

Kiedy inspiracja dziełem innego twórcy jest jedynie impulsem do stworzenia własnego dzieła, nowy utwór – utwór inspirowany – traktowany jest z prawnego punktu widzenia jako samodzielny przedmiot prawa autorskiego, który posiada cechy indywidualnej twórczości artystycznej jego autora. Dzieje się tak dlatego, że utwór inspirowany nie zawiera elementów twórczych cudzego utworu. O charakterze nowego dzieła  – dzieła inspirowanego – decydują jego własne, indywidualne elementy (a nie elementy przejęte z innego utworu).

Co istotne, „zainspirowany” twórca, który – pod wpływem natchnienia – postanowił stworzyć swój własny, nowy utwór prawa autorskiego (utwór inspirowany), nie musi pytać o „zgodę” twórcy dzieła, który stał się inspiracją.

Niezależnie zatem od tego, czy majątkowe prawa do dzieła inspirującego istnieją, czy też wygasły, zgoda podmiotu uprawnionego w stosunku do dzieła inspirującego nie jest konieczna nie tylko do stworzenia takiego utworu inspirowanego, ale również do korzystania z takiego utworu i rozporządzania nim. Na egzemplarzach dzieła inspirowanego nie trzeba wymieniać ani twórców, ani tytułu utworu, z którego czerpano inspirację (…)

orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 22.05. 2009 r., I ACa 212/09, Apel.-W-wa 2010, poz. 5

Inspiracja czy plagiat – gdzie leży granica?

O czym warto wiedzieć, aby inspirować się w sposób bezpieczny? Kiedy granica dozwolonej inspiracji zostaje przekroczona?

W czasie ostatniego spotkania na żywo z cyklu Fotograficzny Mastermind analizowaliśmy między innymi poniższe przykłady:

#1 Egon Schiele inspiracją dla sesji zdjęciowej dla Harper’s Bazaar

 

 

Fotograf Peter Lindbergh – zainspirowany słynnymi dziełami sztuki – stworzył jedyną w swoim rodzaju sesję fotograficzną dla Harper’s Bazaar z udziałem Julianne Moore w roli głównej.

Na powyższym przykładzie Julianne More „wciela się” w postać z obrazu Egon Schiele – „Siedząca kobieta ze zgiętym kolanem” (1917). Jest to dobry przykład utworu inspirowanego.

Austriacki malarz Egon Schiele zmarł w 1918 r. a to znaczy, że jego twórczość znajduje się już w domenie publicznej i można z niej swobodnie korzystać (respektując oczywiście nieograniczone w czasie autorskie prawa osobiste, w szczególności prawo do autorstwa utworu). Zobacz także: Autorskie prawa osobiste – o więzi twórcy z utworem.

Więcej na temat domeny publicznej i zasadach jej wykorzystywania przeczytasz w artykule: Domena publiczna – jedyne takie źródło bezpłatnych zasobów do bezpiecznego i swobodnego wykorzystywania.

#2 Folkens vs. Wyland Worldwide

 

 

Pieter Folkens jest autorem i właścicielem praw autorskich do czarno-białej ilustracji „Two Tursiops Truncatus”, znanej również jako „Two Dolphins”, którą stworzył w 1979 roku. 

Drugi, kolorowy obraz przedstawia (podobnie jak w przypadku czarno-białej ilustracji) dwa”krzyżujące się” delfiny i pochodzi z 2011 r. Folkens zarzucił autorom późniejszego obrazu naruszenie jego praw autorskich.

Sprawa trafiła do amerykańskiego Sądu Apelacyjnego, a ten w wyroku z 2 lutego 2018 r. orzekł, że podobne upozowanie “krzyżujących się” delfinów (przez ich treserów) w ciemnej wodzie nie jest dostateczne dla ochrony autorskiej.

Przedstawienie dwóch delfinów przemierzających morze, jednego w pozycji pionowej, a drugiego w pozie poziomej, jest pomysłem pierwotnie „wyrażonym” w naturze i nie jest chroniony przez prawo autorskie.

Idea that was found first in nature is not a protectable element

Zainteresowanych argumentacją prezentowaną przez pełnomocników obu stron sporu odsyłam do nagrania rozprawy, którą można obejrzeć na stronie Court Of Appeals.

 

#3 Anka Zhuravleva vs. Alex Andriesi 

 

 

Konkurs fotograficzny Sony World Photography Awards kilka lat temu. Alex Andriesi zostaje nagrodzony za zdjęcie przedstawiające dziewczynkę w jednoniebieskiej sukience przytulającą  się do zółtego balona. Anka Zhuravleva, autorka wcześniejszego zdjęcia przedstawiającego kobietę przytulającą się do pomarańczonego balona (piłki?), zarzuca twórcy nagrodzonej pracy plagiat (zobacz: Co (nie) jest plagiatem?) Zaatakowany broni się, że inspiracją dla jego zdjęcia był film zawierający zbliżoną scenę, na którym była przedstawiona dziewczyna przytulająca się do balona. Czy mamy tu do czynienia z naruszeniem praw autorskich? Czy może „jedynie” z wykorzystaniem pomysłu?

Inspiracja czy plagiat – zapis rozmowy

Zapis spotkania na żywo z cyklu Fotograficzny Mastermind „Inspiracja czy plagiat”, które odbyło się w poniedziałek 18 stycznia 2021 r. obejrzysz na Youtube. Zapraszam ❤

***

fot. Andres Umana on Unsplash

Zobacz także:

Czy wiesz, że Lookreatywni to nie tylko baza wiedzy?

Jesteśmy zaufanym partnerem, który nie tylko doradza i zabezpiecza klienta pod względem prawnym, ale również wspiera go biznesowo.
Darmowy wzór umowy o dzieło dla Ciebie

Dla subskrybentów newslettera przygotowaliśmy specjalny wzór umowy o dzieło, który bez problemu możecie wykorzystać w swojej codziennej pracy